Rząd opóźnia budowę dróg
Mieszkańcy wschodniej Polski, rozjeżdżanej tirami, mają za co "podziękować" rządowi. Władze w ostatniej chwili zmieniły trasy dróg ekspresowych. Drogi będą dłuższe, droższe i nie wiadomo kiedy powstaną. To oznacza, że tiry wciąż będą mordować ludzi w miastach.
- Szybkie drogi przed 2017 nie powstaną
- Kryzys... zbuduje nam tanie drogi
- Bank sprzedał obligacje. Bedzie więcej dróg?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Władze chcą skończyć S8 pod Białymstokiem. Z pańśtwami nadbałtyckimi połączy ją nowa, nieplanowana droga S61 - twierdzi portal gazeta.pl. Inaczej pobiegnie też S19. Te zmiany oznaczają, że możemy zapomnieć o oddaniu dróg do użytku w 2015. Oczywiście Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obiecuje, powstaną obwodnice miast... tyle, że nie będzie dróg je łączących.
>>>Wielki skandal na polskich torach
To oznacza, że tiry nie znikną z miast Podlasia przez kilka najbliższych lat. Eksperci twierdzą, że te decyzje spowodują jeszcze większy podział między "ścianą wschodnią" a resztą Polski. Sugerują też, że PO nie chce budować dróg na wschodzie Polski, bo nikt tam na nią nie głosuje.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!