Wysyłkowy gigant zbankrutował
Słynny niemiecki sklep wysyłkowy, z któego usług korzystali także Polacy padł. Firma Quelle nie wytrzymała konkurencji z internetem. Pracę straci ponad 10 tysięcy ludzi. Firmę dobił rząd, który nie dał właścicielowi Quelle ani euro z pakietu antykryzysowego.
- Miesięcznie plajtuje 60 polskich firm
- Dystrybutorom stali grozi bankructwo
- Sfinks będzie większy niż McDonald's
- Rząd chce sprzedać kolejną stocznię
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To gigantyczna katastrofa dla pracowników i ich rodzin" - mówi niemieckiemu "Bildowi" Ernst Sindel, zastępca prezesa rady nadzorczej Quelle. Okazało się, że firma nie dałą rady internetowi. Nikt nie chciał kupować katalogów i wysyłać zamówień pocztą, gdy wszystko można szybciej i taniej załatwić przez internet.
>>>Miesięcznie plajtuje 60 polskich firm
Nie pomogły próby ratowania firmy. W lipcu właściciel Quelle, Arcandor upadł, a nie dało się znaleźć nowego inwestora. 50 milionów euro gwarancji od bawarskiego rządu okazało się kroplą w morzu potrzeb, a firmę ostatecznie dobił Berlin. Władze uznały, że problemy Quelle nie są spowodowane przez kryzys, więc nie dołożą ani euro. I tak ponad 10 tysięcy pracowników trafi na bruk, a jedna z największych wysyłkowych firm świata przestała istnieć.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!