Fiskus ściga służbowe samochody
Śledzą cię tajemniczy mężczyźni? Nie bój się, to nie mafia a... urząd skarbowy. Bo fiskus chce sprawdzić, czy nie używamy auta firmowego po godzinach pracy. Jeśli nam to udowodnią, to nałożą wysoki podatek
- Dostałeś służbowe ubranie? Zapłać podatek
- Masz auto? Fiskus cię dopadnie
- Masz auto z kratką? Nie odliczysz VAT
- Fiskus nie zdąży nas opodatkować
- Jednoręcy bandyci kradną miliard złotych
- Zobacz, jak fiskus sprawdzi twój majątek
- Każdy PIT złożysz bez e-podpisu
- Szkoły językowe mówią "nie" podatkowi VAT
- Tak fiskus będzie o nas wszystko wiedział
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pracownik, który jeździ firmowym samochodem po pracy, uzyskuje przychód, który powinien być opodatkowany PIT i wykazany w rocznym zeznaniu podatkowym. Ze względu na nieostre zasady ustalania przychodu z tego tytułu podatnicy rzadko opodatkowują prywatne używanie auta. W związku z tym urzędnicy skarbowi skrupulatnie sprawdzają, gdzie i kiedy pracownicy jeżdżą samochodami pracodawcy. Wypracowali nawet specjalne metody takiej kontroli.
"W niedzielne popołudnie pracownik urzędu kontroli skarbowej fotografował zaparkowane przeze mnie auto firmowe na parkingu przed supermarketem. W odpowiedzi na zadane pytanie stwierdził, że gromadzi dokumentację w sprawie firmy mojego pracodawcy" - mówi nam pan Marek z Warszawy.
Eksperci potwierdzają, że urzędnicy stosują różne, fantazyjne metody kontroli i za wszelką cenę próbują wykazać, że służbowe auto jest wykorzystywane również do celów prywatnych. Gdy na takim procederze przyłapią podatnika, nakazują wykazanie przychodu z tego tytułu za cały miesiąc.
Więcej informacji: Urzędnicy fiskusa tropią służbowe samochody
p


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!