Tak oszukują dostawcy prądu
8 milionów złotych - tyle, według prezes UOKiK ma zapłacić firma Enion za to, że jej liczniki oszukiwały. Mało tego koncern nie chciał zwracać pieniędzy za zawyżone rachunki.
- UOKiK przegrał z BRE
- Enion nie da Polakom ani grosza
- Pół miliona ludzi bez prądu!
- "Polaka zabił alkohol, a nie paralizator"
- Zobacz, jak załatwić tani prąd
- Tak producenci oszukują na rybach
- Nie będzie taniego prądu dla najuboższych
- Koncern nie chce uznawać reklamacji
- Ponad milion ludzi jest bez prądu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na koncern skarżyli się klienci - twierdzili, że choć liczniki zawyżają pobór prądu, to firma nie chce oddawać im nadpłat. Kontrola urzędu potwierdziła te zarzuty. Mało tego, okazało się, że koncern niepotrzebnie pobierał pieniądze za reklamacje.
Według prawa, każdy może poprosić o laboratoryjne sprawdzenie licznika. Dopiero gdy w laboratorium okaże się, że urządzenie było sprawne, to trzeba za testy zapłacić. Tymczasem pracownicy Enionu kazali płacić już po obejrzeniu licznika.
>>>NIK: W Polsce zabraknie prądu
Ponadto UOKiK zakwestionował także sposób postępowania przedstawicieli spółki przy sprawdzaniu prawidłowości funkcjonowania urządzenia. Według urzędu spółka Enion oceniając poprawność licznika stosowała zawyżone limity. Zgodnie z tą praktyką za wadliwie działający był uznawany dopiero licznik, którego wskazania przekraczały, co najmniej dwukrotnie dopuszczalną granicę błędu danego urządzenia.
Za to wszystko Enion dostał karę 8,5 miliona złotych. Firma będzie też musiała w lokalnych gazetach poinformować czytelników o tym, jak oszukiwała na prądzie. Na razie jednak wyrok prezes UOKiK nie jest prawomocny - firma odwołała się do sądu.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!