Rząd zniszczy polską gospodarkę
Czeka nas taki kryzys finansów jak na Węgrzech. Rząd nie reformuje finansów państwa, bo władze cieszą się, że gospodarka rośnie,l a kryzys nas omija. To sprawia, że odkładają reformy. Ekonomiści nie mają jednak złudzeń - jesteśmy na kursie na gigantyczny kryzys i nie robimy nic, by go ominąć.
- "Gdyby nie euro, kryzys uderzyłby mocniej"
- Kryzys kryzysem, a kina pełne
- "Platforma wpadła w ostry korkociąg"
- Rząd zadłuża Polskę u Niemców
- Polska gospodarka ruszy dwa razy szybciej
- Niedoszły bankrut szybko przyjmie euro
- Pensje spadają, wynagrodzenia też
- Donos na pracodawcę pozwoli uniknąć kary
- Polskie firmy przestają płacić pensje
- Rząd zadłużył każdego Polaka na 20 tysięcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To już nie jest zagrożenie scenariuszem węgierskim. My już wkroczyliśmy na tę drogę" - ostrzega w "Pulsie Biznesu" profesor Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów. Bo, według niego, wszystko wygląda tak jak u "bratanków".
Tam także, patrząc na rosnące wskaźniki nie prowadzono żadnych reform, bo po co. WYznaczono nawet ambitny plan wejścia do strefy euro, a wzrost PKB był jednym z najwyższych w całej UE. Wszystko się jednak skończyło gigantycznym kryzysem.
>>>Kryzys kryzysem a kina pełne
"Dług publiczny Węgier w 2002 r. w relacji do PKB przekraczał 50 proc. U nas po drugim kwartale 2009 r. poziom jest bardzo zbliżony. To zdecydowanie zbyt wysoki dług jak na gospodarkę wschodzącą" - mówi "Pulsowi Biznesu" Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas na Europę Środkową i Wschodnią.
Warto też dodać, że podoobna jest także sytuacja polityczna - zanim wybuchł kryzys ekonomiczny, na Węgrzech doszło do politycznego skandalu. Premier okazał się agentem sowieckiego wywiadu. My tymczasem mamy aferę stoczniową i hazardową.
>>>Najbogatszy człowiek świata zarobił na kryzysie
Może więc nam grozić sytuacja, że rząd, jak na Węgrzech będzie rozdawał pieniądze, co skończy się wysoką inflacją. Obligacje skarbowe będą wysoko oprocentowane, co skończyło się cięciem wydatków i głęboką recesją. A polscy ekonomiści twierdzą, że to samoc zeka nas.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!