Rosyjskiej ładzie grozi bankructwo
AvtoVaz, czyli producent łady, stoi przed widmem bankructwa. FIrmie brakuje dwóch miliardów dolarów. FIrma nie ma z czego spłacić długów, ani zacząć badań nad nowym modelem auta. Pracę może stracić aż 27 tysięcy ludzi. Jedyną nadzieją koncernu jest rząd, który może zdobyć pieniądze.
- Legendarnemu Kałasznikowowi grozi plajta
- Volkswagen nie chce dać Porsche Rosjanom
- Niemieccy bogacze tracą fortuny
- Polska gospodarka nie chce ruszyć
- Dramat! TVP grozi zapaść finansowa
- Wielka, brytyjska gazeta nie splajtuje
- Kałasznikow idzie na emeryturę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
54 miliardy rubli (ok. 5 miliardów złotych) na spłatę długów, 9,5 miliarda rubli (ok. miliarda złotych) na badania nad nowymi samochodami i 12 miliardów rubli (ok 1,2 miliarda zł.) na wypłaty dla zwalnianych pracowników - oto na co AvtoVAZ potrzebuje pieniędzy. A kapitału nie ma skąd wziąć, banki odmawiają kredytów, nawet Renault, który ma 25 procent udziałów w rosyjskiej firmie nie chce już spłacać długów - pisze rosyjska "Ria Novosti".
>>>Legendarnemu Kałasznikowowi grozi plajta
A sprawa jest pilna, AvtoVAZ jest jedną z największych rosyjskich fabryk, więc bankructwo dotknie dziesiątki tysięcy osób. Nie mówiąc o tym, że znacznie ucierpi prestiż rządu. Stąd też władze rozwiązują problem w stylu rosyjskim. Ratowaniem koncernu ma zająć się pierwszy wicepremier, Igor Szuwałow. Pomaga też Władimir Putin. Zagroził on Renaultowi, że albo wyłoży 17,5 miliarda rubli, albo straci swój pakiet akcji.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!