Fiskus nie zdąży nas opodatkować
Najlepszy minister finansów Europy Środkowej zagapił się. Jego resort chciał wprowadzić rewolucyjne zmiany w podatkach, uderzające nas po kieszeni ale... nie zdąży. Bo, by nowe przepisy weszły w życie, powinny być opublikowane do 30 listopada. Mamy tymczasem już październik, a nic nie jest gotowe
- Fiskus chce położyć rękę na napiwkach
- Fiskus nie przestanie oddawać podatków
- Fiskus ściga służbowe samochody
- Tak fiskus niszczy polskie firmy
- Fiskus sprawdzi nowożeńców
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od 1 stycznia 2010 r. ma zmienić się stawka odsetek od zaległości podatkowych. Będzie ona wynosić 200 proc. podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego powiększone o 2 punkty procentowe. Dziś jest to tylko 200 proc. podstawowej stopy oprocentowania kredytu lombardowego. Mają być też wprowadzone nowe zasady opodatkowania prywatnego używania firmowych aut (zob. DGP z 29 września). Takie plany ma Ministerstwo Finansów.
Jednak resort zapomniał, ile trwa proces legislacyjny. Do tej pory MF opublikowało jedynie założenia do zmian m.in. w Ordynacji podatkowej, ustawie o PIT i CIT. Ministerstwo Finansów zapomniało też o jeszcze jednej ważnej zasadzie: zmiany podatkowe – w podatkach dochodowych – muszą być opublikowane w Dzienniku Ustaw do 30 listopada, aby mogły obowiązywać od początku roku. Tymczasem mamy już początek października. Są zatem znikome szanse, aby planowane nowelizacje weszły w życie od początku 2010 roku.
Więcej informacji: Ministerstwo nie zdąży ze zmianami w podatkach na 2010 rok
p










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!