Na lotniskach alkoholu nie kupisz
Rosjanie już wiedzą jak powstrzymać plagę alkoholizmu. Zakażą sprzedaży butelek na... moskiewskich lotniskach. Eksperci krytykują ten pomysł, bo twierdzą, że zakaz uderzy tylko w turystów, a Rosjanie jak pili tak pić będą.
- Po piwie sam zapłacisz za gips
- Boniek: Pijaństwo w reprezentacji to norma
- Co 20. kobieta kocha się tylko po alkoholu
- Napadnięta rzeczniczka była pijana
- Koniec z "happy hours", bo rozpijają młodzież
- Chcesz zarobić pięć tysięcy? Hoduj trawę
- Spóźni się samolot? Będzie odszkodowanie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rosyjska milicja ostro kontroluje lotniska. W myśl prawa, które zakazuje sprzedaży i podawania alkoholu w miejscach niebezpiecznych, władze chcą zlikwidować wszystkie butelki w moskiewskich portach lotniczych - podaje rosyjska "Prawda".
>>>Pijesz i tyjesz, czyli alkohol szkodzi figurze
Udało się już im zlikwidować bary, teraz chcą wziąć się za sklepy wolnocłowe. Mają jednak pewien problem - sklepy są traktowane jak pokład samolotu, a prawo nie zabrania sprzedaży alkoholu w maszynach. Zawsze jednak, rosyjską metodą, prawo zmienić można.
W ten sposób moskiewska milicja liczy, że łatwym sposobem wypełni normy narzucone przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i wykażą się walką z alkoholizmem. To nic, że władze stolicy nie rozwiążą problemu picia zwykłych ludzi, ale w papierach będzie, że zlikwidowano punkty sprzedaży alkoholu. A tylko to w Rosji się liczy.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!