Litwa: Orlen nas szantażuje
Orlen grozi, że wycofa się z rafinerii w Możejkach i sprzeda akcje nawet Rosjanom. Polska firma domaga się od rządu w Wilnie, by ten sprzedał jej udziały w terminalu naftowym w porciw w Kłajpedzie. Litwa nie chce się na to zgodzić i twierdzi, że to polski szantaż.
- Rosjanie chcą zabrać Orlenowi Możejki
- Orlen szykuje nową ofertę dla Litwy
- Orlen planuje sprzedaż Możejek
- Orlen sprzeda Możejki Rosjanom?
- Orlen skarży się Brukseli na Litwę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Orlen boi się, że rafineria w Możejkach nie będzie tak atrakcyjnym kąskiem, jak myslał, bo Rosja odcięła firmę od dostaw ropy. Koncern potrzebuje więc terminalu naftowego w Kłajpedzie, by firma działała na pełnych obrotach. Tymczasem Litwini twierdzą, że ten port to strategiczny zakład państwa, więc nie mogą się go pozbyć. A, że Orlen nie zamierza do Możejek dopłacać, więc grozi, że albo terminal, albo w ogóle wycofa się z Litwy.
Orlen chce kupić port naftowy na Litwie
Co na to Wilno? Rząd twierdzi, że to polski szantaż i nie ma zamiaru się ugiąć. Litwa jednak na tym podejściu straci, bo może się okazać, że Możejki przejmą od Orlenu Rosjanie - Łukoil twierdzi, że chętnie firmę kupi.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!