Dziennik.plNews

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Kryzys, więc Polacy napadają na banki

2009-09-18 | Ostatnia aktualizacja: 20:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Brak pracy, żadnych oszczędności - nic więc dziwnego, że w kryzysie ostro wzrosła ilość napadów na banki. Przestępcy wybierają nie, jak na amerykańskich filmach, duże oddziały w centrum miasta, a małe, słabo zabezpieczone agencje. To, według policji, może być najgorszy rok od rekordowego 2002, w którym było najwięcej napadów.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Atrapa pistoletu w ręku, pończocha na twarzy i po kilku minutach przestępca z łupem w reku ucieka z budynku. A, że małe agencje nie mają kamer, czy ochrony, to nie ma szans złapać bandyty. A ilość napadów gwałtownie wzrostła od lipca - to może być więc najgorszy rok dla banków, od czasów 2002, w którym było 88 rabunków - ostrzega "Gazeta Wyborcza".

>>>Okradał bank. Za czwartym razem wpadł

Będzie gorzej, bo w tym roku z więzień zaczęli wychodzić sprawcy najgorszych napadów na bank. Policja radzi więc bankom zabezpieczać banknoty farbą, czy też montowanie specjalnych śluż w wejściu do budynków, w których utkwi bandzior. Bankowcy jednak twierdzą, że ich instytucje i tak są najbezpieczniejsze w Europie, w napadach nikt nie ginie, a rocznie nie znika więcej niż milion euro. Tak więc wszystko pod kontrolą.

AME
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

    Najczęściej komentowane

    «