Kryzys, więc biegniemy do Ikei
Polacy, w czasach kryzysu, nie chcą kupować drogich mebli. Wolą tanie i proste produkty z Ikei. Nic więc dziwnego, że sprzedaż w szwedzkich sklepach wzrosła u nas aż o 12 procent. To drugi taki wynik koncernu na świecie.
- Zobacz, gdzie kupisz najtaniej w sieci
- Ikea otwiera w Polsce bank
- Fast foody w kryzysie zacierają ręce
- Jak minister Szwedów blokuje
- Lubisz IKEA? Zrób sobie kartę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ikea radzi sobie świetnie w kryzysie. Sprzedaż wzrasta, klientów przybywa, nic tylko się cieszyć. Wszystko przez spowolnienie gospodarcze, gdy ludzie przenieśli się z drogich sklepów do tańśzego, szwedzkiego koncernu. Choć, trzeba przyznaać, że te wzrosty sprzedaży są niższe od zakładanych przez szefostwo firmy - podaje portalspozywczy.pl.
>>>Ikea ma dosyć rosyjskiej biurokracji
Szwedzi twierdzą jednak, że problemy dopiero przed nimi. Bo coraz więcej ludzi traci pracę, a polska gospodarka zwalnia z kwartału na kwartał. To oznacza, że ludzie mogą zrezygnować z nowych mebli, czy innego wyposażenia wnętrz, co przełoży się na spadające zyski.
W Polsce sieć Ikea ma obecnie siedem sklepów. W listopadzie w Łodzi ruszy Port Łódź, czyli ósma i największa placówka szwedzkiego operatora. Sklep zajmie ponad 33 tys. mkw. Cała powierzchnia Portu Łódź (łącznie z Ikeą) to 127 tys. mkw. Ma się tu znaleźć ponad 270 sklepów i punktów usługowych, kawiarnie i restauracje. Koszt całej inwestycji to ok. 200 mln euro.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!