Fedak uratuje emerytury przed Rostowskim
Minister finansów, Jacek Rostowski będzie musiał obejść się smakiem. Szefowa resortu pracy, Jolanta Fedak zapowiada, że nie pozwoli mu zabrać emerytur i spustoszyć Funduszu Rezerw Demograficznych, by załatać dziurę budżetową.
- Pozorne oszczędności minister pracy?
- Arcybiskup: Bankierzy, żałujcie za grzechy
- Rząd jednak pozwoli emerytom pracować
- ZUS stracił 750 milionów złotych
- Rząd zabierze Polakom emerytury
- Tusk spełnił obietnicę dotyczącą ZUS
- Rostowski najlepszy w całej Europie!
- Rząd oszczędza na biednych
- ZUS nie wypłaci ci godnej emerytury
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie oddam Rostkowskiemu pieniędzy z FRZ pod byle pretekstem" - mówi Radiu Zet minister pracy. Jolanta Fedak twierdzi, że pieniądze da zabrać tylko wtedy, gdy kryzys znów zaatakuje, a nie wtedy, gdy spodoba się to ministrowi. Bo szefowa resortu chce odłożyć pieniądze, by, w przyszłości, wypłacać z nich emerytury. Tymczasem minister finansów chce załatać 7,5 miliardami z tego funduszu dziurę budżetową.
>>>Rząd zabierze Polakom emerytury
Sprzeciw Jolanty Fedak może zablokować plany walki z dziurą budżetową, bo wystarczy weto jednego ministra, by pogrzebać przesunięcie funduszy z ZUS-u do resortu finansów.
Ten fundusz miał być ratunkiem dla coraz bardziej starzejącej się Polski. Odkładane na nim pieniądzemiały trafić do emerytów, gdy nagle zabraknie środków na świadczenia. W 2020, według wyliczeń na wypłaty emerytur będzie brakować 46 mld zł rocznie, a od 2025 dziura wyniesie 63 mld zł. Dlatego, jak alarmuje gazeta do 2020 w Funduszu powinno być minimum 100 mld zł.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!