Niemcy każą nam płacić za ratowanie Opla
Niemiecki rząd obiecał kanadyjskiej firmie Magna, która razem z rosyjskim Sbierbankiem przejmie Opla, 4,5 miliarda euro publicznej pomocy. Okazuje się jednak, że część pieniędzy będzie musiała wyłożyć Polska. Kraje, w których znajdują się fabryki Opla, muszą dołożyć się do tej kwoty.
- Opel zamyka fabrykę w Gliwicach
- Nowy Opel zamiast astry z Polski!
- Rosja kupiła Opla, by posiąść technologie
- Czeka nas wielki, motoryzacyjny boom
- Hiszpanie nie zapłacą Niemcom za Opla
- Opel nie pójdzie pod młotek
- Firmy błagają rząd o pomoc
- Pierwsza stłuczka nowego Opla z Polski
- Zobacz listę aut, które palą tyle co nic
- Wiemy, kto kupi Opla!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Niemieckie władze liczą, że w nadchodzących tygodniach uzgodnią z państwami, w których znajdują się fabryki Opla i Vauxhall, sprawę podziału ciężarów związanych z przejęciem Opla przez konsorcjum Magna i rosyjski Sbierbank" - twierdzi rzecznik rządu w Berlinie Ulrich Wilhelm. Według niego Berlin uzgadniał z Polską, Hiszpanią i Wielką Brytanią wysokość pomocy już od kilku tygodni. Teraz trzeba do tych rozmów wrócić.
Jak będzie podzielona pomoc? "Według obiektywnych kryteriów" - zapowiada Wilhelm, jednak nie chce zdradzić, jak niemiecki rząd każe nam płacić za ratunek dla Opla.
W czwartek rada dyrektorów amerykańskiego koncernu General Motors, który jest właścicielem Opla, rekomendowała faworyzowaną przez rząd w Berlinie Magnę jako przyszłego inwestora dla niemieckiej spółki. Niemcy obiecali nowemu właścicielowi Opla aż 4,5 miliarda euro pomocy publicznej. Plany te musi jednak zatwierdzić Komisja Europejska.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!