"Złoty nie zareagował dzisiaj na lepsze dane z Chin (sierpniowa produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna i bilans handlowy), które powinny poprawić nastroje wokół rynków wschodzących" - twierdzi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Nie ma też szans, by dobre wyniki z giełd pociągnęły złotego w górę, bo nie dość, że dziś jest piątek, to jeszcze rocznica zamachów z 11 września, a to, według Rogalskiego odstrasza inwestorów od ryzykownej gry.

Wiele zależy dziś od polskich i amerykańskich danych gospodarczych - m.in bilansu płatniczego Polski, czy też nastrojów konsumenckich w USA. Jeśli będą one kiepskie, to nasza waluta mocno się osłabi na koniec tygodnia.