Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcieli odwołać prezesa... kałasznikowem

4 września 2009, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Odwołania prezesów przez rady nadzorcze mogą być dość gwałtowne. Ale sytuacja z ukraińskiej gorzelni Tawria przejdzie do światowych legend. Udziałowcy, którzy chcieli odwołać prezesa... zaatakowali fabrykę ochroniarzami. Wywiązała się wielka strzelanina w której ucierpiało kilkadziesiąt osób.

39 rannych, 169 zatrzymanych. Oto bilans ataku 150 ochroniarzy na gorzelnię w Nowej Kachowce. Staranowali najpierw bramę wjazdową a potem zaczęli strzelać z broni mysliwskiej do oddziałów broniących gorzelni. . Obie strony używały też do "negocjacji" gumowych kul i pałek. Rannych było tylu, że zabrakło karetek, by udzielać pomocy. "Zebranie zarządu" musieli rozpędzić antyterroryści.

>>>Strzelanina pod supermarketem w stolicy

O co poszło? Zarząd chce odwołac dyrektora fabryczki koniaku. Ten jednak nie ma zamiaru zrezygnowac i nie przyjmuje decyzji o zwolnieniu do wiadmości. , by nie dali go wyrzucić. Ciekawe jakich argumentów zarząd użyje w następnej rundzie "negocjacji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj