Ubezpieczenie kredytu to fikcja?

| Aktualizacja:
X

Banki do każdego kredytu próbuja namówić nas na ubezpieczenie. Okazuje się jednak, że ciężko spełnić warunki konieczne do tego, by polisa zadziałała. Do tego, w niektórych instytucjach rata jest niższa, jeśli nie zdecydujemy się kredytu chronić. Zobacz jak wygląda prawda o ubezpieczeniach naszych pożyczek

W dobie mocno zaciśniętych wąskich gardeł tzw. Ustawy antylichwiarskiej, której postanowienia regulują maksymalny pułap odsetek, jakie mogą pobierać od klientów banki (nie więcej niż czterokrotność stopy procentowej kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego, wg stanu obecnego maksymalnie 20proc. w skali roku) przez finansowych menedżerów produktu pożyczki/kredytu gotówkowego poszukiwane są dodatkowe źródła przychodów, które przynajmniej częściowe zasypią powstałą dziurę odsetkową. Jednym z rozwiązań, z którego banki w ostatnim czasie często korzystają jest oferowanie przy niewyszukanych tzw. „szybkich kredytach” gotówkowych, ubezpieczeń na życie lub od utraty pracy, które sprzedawane są niejako w pakiecie z produktem kredytowym.

Ubezpieczenie odpowiedzią na potrzeby klientów i… banków

Decydując się na zaciągnięcie w banku pożyczki/kredytu gotówkowego wiążemy się z daną instytucją na okres kilkuletni. Ostatnich kilkanaście miesięcy nie musi nikogo przekonywać, że przyszło nam żyć i pracować w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu, co może dodatkowo wpływać na naszą potrzebę zapewnienia sobie i najbliższym możliwie szerokiej ochrony – w tym takiej, które zmiękczy skutki następstw nieprzewidzianych zdarzeń losowych. Ubezpieczenia oferowane przy produktach kredytowych banków są właśnie odpowiedzią na tego rodzaju potrzeby. Ale czy tylko odpowiedzią na potrzeby klientów? Banków oczywiście również! Z nieoficjalnych źródeł w kilku bankach uzyskaliśmy informację, że ze składki ubezpieczeniowej opłacanej przez klienta blisko trzy czwarte inkasuje bank a tylko ćwierć tej sumy trafia do ubezpieczyciela! Pozwala nam to na podjęcie dosyć ryzykownej tezy, że być może zakres oferowanej ochrony i jej warunki są na tyle ubogie, że owe ubezpieczenie jest jedynie dodatkową maszynką dla banku do generowania zysków…

Skorzystać z ubezpieczenia przy kredycie?

Analizując zalety skorzystania z oferty ubezpieczenia przy pożyczce/kredycie gotówkowym bezwzględnie należy podkreślić fakt, że klienci decydujący się na przystąpienie do takiej polisy mogą liczyć na preferencyjne warunki ze strony banku, który propaguje taką sprzedaż wiązaną. Największe banki działające w Polsce oferują następujące upusty dla klientów, którzy zaciągając kredyt gotówkowy zakupią również ubezpieczenie:

•PKO Bank Polski przy swojej sztandarowej pożyczce gotówkowej funkcjonującej marketingowo pod nazwą „Max Pożyczka Mini Rata” obniża nominalne oprocentowanie o 2 punkty procentowe (do 16 sierpnia 2009 r. nawet o 3pp. w porównaniu z ceną pożyczki bez ubezpieczenia);

•Bank Millennium przy „Pilnej pożyczce” obniża oprocentowanie aż o 3pp.;

•ING Bank Śląski przy „Pożyczce gotówkowej” obniża oprocentowanie o 2,5pp.

Jednak nic za darmo, składka ubezpieczeniowa (liczona od kwoty udzielonej pożyczki) wynosi w skali miesiąca np. 0,35proc. kwoty kredytu w PKO BP, zaś w Banku Millennium 0,3proc.. Płatność za ubezpieczenie jest jednorazowa – z góry za cały okres i podlega skredytowaniu (czytaj: podwyższa kwotę wnioskowanego kredytu). Wiele banków (Getin Bank, eurobank) nie obliguje klientów do zakupu ubezpieczenia przy swoich kredytach gotówkowych – dając im wybór. Jest to wybór pozorny – klient nie musi korzystać z ubezpieczenia pod warunkiem, że przyprowadzi do banku odpowiednio trzech albo dwóch śmiałków, którzy w podpisywanej umowie kredytowej widnieć będą oficjalnie jako poręczyciele (popularni żyranci). Wiadomą sprawą jest, że z poręczeniem ogólnie bywa ciężko, co dopiero gdy funkcjonujemy w tak trudnych czasach. Niektóre banki (np. PKO BP czy Eurobank) wprowadzają oferty specjalne pożyczek/kredytów, w ramach których klienci, którzy spełnią określone przez bank warunki (dotyczące okresu spłaty, maksymalnej dostępnej kwoty w ramach oferty itp.) oraz kupując ubezpieczenie mogą liczyć na niestandardowe warunki cenowe – w PKO BP korzystać z oprocentowania 6,99proc. lub prowizji 0proc. zaś w Eurobanku pierwszych sześć rat kredytu oprocentowanych jest o połowę mniej aniżeli standardowo.

Zakres ubezpieczenia

Najczęściej ubezpieczenia oferowane przy „gotówkach” chronią nas w zakresie:

•Śmierci ubezpieczonego (przedmiotem ubezpieczenia jest życie kredytobiorcy);

•Utraty pracy;

•Poważnego zachorowania.

Pamiętać należy o tym, że wyłącznie w przypadku śmierci całość aktualnego zadłużenia zostanie za nas zapłacona – w pozostałych przypadkach warunki ubezpieczenia określają ile maksymalnie rat pożyczki/kredytu zapłaci za nas towarzystwo ubezpieczeniowe (TU Europa przy „Pożyczce gotówkowej” ING Banku tylko 6 świadczeń, ERGO HESTIA przy „Max Pożyczce Mini Racie” PKO BP już 12 rat przy każdorazowej utracie pracy w trakcie spłaty – nie więcej niż 30 rat łącznie).

Pikanteria ubezpieczeń, czyli wyłączenia

Wyłączenia, czyli innymi słowy ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, co do wypłacenia świadczenia z tytułu ochrony ubezpieczeniowej dla klienta są zawsze najciekawszą lekturą warunków ubezpieczenia (WU). Przykładowo w warunkach ubezpieczenia przy „Max Pożyczce…” PKO BP dla ubezpieczenia od utraty pracy zamieszczone są następujące postanowienia co do sytuacji, w których nie otrzymamy odszkodowania:

•Utrata pracy nastąpi w ciągu 60 dni od zawarcia polisy (tzw. karencja);

•Straciliśmy pracę na nasz wniosek lub za porozumieniem stron (czyli najczęściej spotykane w rzeczywistości przypadki);

•Koniec zatrudnienia nastąpił w wyniku wygaśnięcia umowy na czas określony;

•Utrata pracy nastąpiła w wyniku odmowy przyjęcia przez ubezpieczonego nowych warunków pracy lub płacy.

Ubezpieczenie chroni, ale …

Wykupując ubezpieczenie, dostajemy pozornie tańszy kredyt (obniżone oprocentowanie nominalne). Składka wykupionego ubezpieczenia, za cały okres kredytowania, niestety powiększa kwotę kredytu i zwiększa wysokość miesięcznej raty (płacimy odsetki od wyższej kwoty pożyczki w tym od składki ubezpieczenia). . Niestety wypłata świadczeń z tytułu ubezpieczenia odbywa się jedynie w określonych sytuacjach (np. ubezpieczenie od ryzyka utraty pracy, gwarantowane jest tak naprawdę tylko wtedy, gdy zwolnieni zostaniemy z winy pracodawcy). Decydując się więc na zaciągnięcie kredytu gotówkowego z ubezpieczeniem, powinniśmy dokładnie porównać ogólne warunki ubezpieczenia i dopiero po tej analizie wybrać pożyczkę. Zaoszczędzi nam to dodatkowych kosztów i pozwoli dobrać ubezpieczenie do naszych potrzeb.

Porównanie wybranych kredytów gotówkowych:

Założenia: Wyliczenia wysokości raty dla pożyczek/kredytów gotówkowych z i bez ubezpieczenia kredytu, w przypadku 36-miesięcznego okresu kredytowania, dla klienta niezwiązanego dotychczas z danym bankiem, kwota kredytu 10 000 zł.

Nazwa banku

Nazwa pożyczki

Rata bez ubezpieczenia

Rata z ubezpieczeniem

Bank Pocztowy

Kredyt gotówkowy

357

372

Pekao SA

Pożyczka ekspresowa

403

375

Eurobank

Kredyt gotówkowy**

414

414

Getin Bank

Prosta pożyczka*

415

415

PKO BP

Max pożyczka, mini rata

435

391

* ubezpieczenie obowiązkowe - opcjonalnie możliwość zamiany ubezpieczenia na poręczenie trzech osób

** ubezpieczenie obowiązkowe - opcjonalnie możliwość zamiany ubezpieczenia na poręczenie dwóch osób

p

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes.
Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Udostępnij na Facebooku
Źródło: dziennik.pl
    Powered by ContentStream
    • ~docen 41
      2011-10-05 21:45
      W BGZ ubezpieczenie na wypadek śmierciobejmuje tylko smierc w wypadku komunikacyjnym
    • ~klient
      2011-11-22 19:36
      słyszałem,że są sposoby na odzyskanie części pieniążków z ubezpieczenia kredytu.Czy ktoś powie mi jak to zrobić
    • ~oszukana
      2012-01-17 21:38
      Jezeli chodzi o Pekao S.A. to banda oszustów. mam identyczną sytuację jak Oszukany, z tym ze ja czytalam umowe, w ktorej napisane jest, że ubezpieczenie jest od utraty pracy. w regulaminie, ktorego nie dostałam jest podobno napisane, że tylko od umowy na czas nieokreslony;] Z WBK nie ma problemu, ubezpieczyciel spłaca kredyt i poszlo to szybko i sprawnie.
    • ~emerytka
      2012-02-09 11:57
      miałam ubezpieczony kredyt od śmierci a kiedy zmarł mąż kazano mi spłacić całą sumę pisałam różne pisma i nic nie pomoglo
    • ~Janusz
      2011-08-22 18:55
      Nie wiem co tu dadzą ostrzeżenia. Bank jeszcze GE Money Bank obecnie BPH wcisnął mi kredyt odnawialny z kartą VISA ubezpieczony na wypadek utraty pracy, śmierci, zachorowania, utraty karty etc. umowy ubezpieczenia nigdy nie widziałem bo mi jej nie dosłano, ale wiedziałem że jest bo co miesiąc na to ubezpieczenie potrącano mi pokaźną kwotę. Z upływem lat zwiększano mi limity kredytowe. Wszystko było dobrze do czasu kiedy z powodu poważnego zachorowania przeszedłem na rentę . Lekarz orzecznik ZUS jednak przyznał mi ją jako częściową niezdolność do pracy i to na jeden rok. Nie mogę jednak dostać zdolności do pracy i w związku z tym pracodawca rozwiązał umowę na zasadzie porozumienia stron.
      Zgłosiłem fakt do banku będąc pewnym, że zadziała ubezpieczenie kredytu i kłopotów z bankiem miał nie będę ,bo niestety dochód rencisty zdecydowanie odbiega od mojego w trakcie pracy. Bank podał kontakt z ubezpieczycielem, oraz druki do wypełnienia. po wypełnieniu i odesłaniu tychże firma ubezpieczeniowa,o której nigdy nie słyszałem o nazwie Genworth Financial nie uzna mojego roszczenia ponieważ utratę pracy muszę udokumentować z bezrobocia (jak to ma zrobić rencista?) a moja choroba nie mieści się w wykazie chorób które oni ubezpieczają- no jeszcze nie umarłem bo ciekawe jaki pretekst znaleźliby na okoliczność wypłaty odszkodowania.Bank na prośby monity i pomoc w uzyskaniu odszkodowania milczy. Natomiast uruchomił znakomicie działającą komórkę windykacji (pewno mają wynagrodzenie prowizyjne) nękającą mnie nieustannie nastraszając. Tak więc wszystko czytając mając możemy i tak być zrobieni na cacy, ponieważ niektórych dokumentów w ogóle nie dostajemy do podpisu podpisuję się one automatycznie wraz z wprowadzeniem pinu naszej karty kredytowej.Jedno przemyślenie przy tych pieniądzach zgubiła się uczciwość i po prastu człowieczeństwo.
    • ~Ku...a! moherek
      2011-07-05 21:42
      Nie dajcie się nabrać! Gó...o z tego,że umowę czytałem!
      Teraz wydaję kasę na adwokatów i sądy i do tego ku...a kredyt muszę spłacać!
      Ubezpieczenie jest fikcją! żyrantów albo wcale kredytów nie brać!
      W Polsce kanciarzom żyje się dobrze!
      Kto słyszał,żeby ubezpieczenie zadziałało! Ku..a!
    • ~Oszukany
      2011-03-25 15:27
      Ostrzegam!!!
      Wziąłem kredyt gotówkowy w banku PEKAO SA z żubrem. Podczas rozmowy zaproponowano mi ubezpieczenie na wypadek utraty pracy - to jest oszustwo!!!
      Pan kilkakrotnie zapewniał mnie że płacąc za to ubezpieczenie kilkadziesiąt złotych miesięcznie więcej w przypadku utraty pracy firma ubezpieczeniowa spłaci moje raty do momentu gdy znajdę inną pracę. Dziś dostałem wypowiedzenie i zadzwoniłem do banku i dowiedziałem się, że ubezpieczenie nie działa gdy mam umowę na czas określony (raty miałem tak ustalone by spłacić nim skończy mi się umowa o pracę o czym doskonale wiedział pracownik banku) to celowe wprowadzenie w błąd mające na celu wydarcie kasy a to ubezpieczenie działa jedynie w przypadku śmierci, popełniłem błąd bo podpisałem umowę bez czytania (miałem pogrzeb bliskiej osoby w tym dniu) ostrzegam nie dajcie się nabrać tym ********** z PEKAO SA!!!
    • ~don anonim
      2011-05-14 00:02
      trzeba było umowę przeczytać!!!, jak powiem skacz to też skoczysz ..?
    • ~Studentka
      2011-05-31 16:24
      Trzeba czytać co się podpisuje... Czy na prawdę w tym kraju trzeba każdemu tłumaczyć tak prozaiczne rzeczy...???
    • ~żonka
      2011-06-30 23:54
      Nie tylko, że trzeba czytać umowy ale także nie puszczać mężów samych na zakupy!!! jeśli w grę wchodzi kredyt.. mój sprytny mąż myśląc, że dostanie ponownie raty na zakup ekspresu do kawy 0%, nie przeczytał umowy i podpisał. Na szczęście choć dopiero po miesiącu jak przyszło do zapłaty 1-ej raty zwróciłam uwagę co zostało w niej zawarte czy kwocie kredytu na 1330 zł, 780 zł to koszty i opłaty, normalnie mi ręce opadły, oczywiści opłaty i ubezpieczenie kredytu. Bez ubezpieczenia wyniosło by ok 400 zł opłat, więc jest duża różnica. Więc mam zamiar zapłacić całość kredytu w najbliższym czasie i mam nadzieje po problemie. Oczywiście nie mam żalu do nikogo mój mąż mógł przeczytać umowę, i podejrzewam choć się do tego nie przyzna, nawet nie wiedział o jakie to ubezpieczenie chodzi *ponieważ przy okazji brał 4letnie ubezpieczenie na sprzęt* i możliwe że to o tym wtedy myślał. Dziwi mnie tylko fakt, że niby osoby zaufane, mówię o sprzedawcach w tym sklepie, wielokrotnie zakupiliśmy tam sprzęt (też na raty ale wtedy 0%), znamy ich, doradzają co wybrać, a wykorzystują nie wiedzę człowieka (choć ciężko mi mówić o ich profitach z tego tytułu). Strzeżcie się umów.. i radzę odłożyć trochę grosza i kupować za gotówkę, nie pchajcie się w raty na wszystko!! jak mój mąż chętnie bierze raty jak świeże bułeczki.
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.