Telekomunikacja Polska stawia na internet
Firma nie ma zbyt wiele powodów do zadowolenia. Od stycznia do czerwca zarobiła 702 miliony złotych, jest to o połowę mniej niż rok temu. Telekomunikacja chce w przyszłości poprawić wyniki dzięki usługom internetowym. Jej prezes zapowiada wypowiedzenie wojny sieciom kablowym.
- TP zniknie z rynku?
- Szef TP: Internet będzie tańszy i szybszy
- Zniknie, bo nie można podsłuchiwać rozmów?
- Przez burze operatorzy stracą miliony
- Koniec wielkiej wojny z TP S.A
- Masz Plusa? Nie doładujesz telefonu!
- Nokia też ma netbooka
- Polacy wolą smartfony od zwykłych komórek
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niezadawalający wynik to przede wszystkim rezultat słabszych wyników w segmencie komórkowym i sieci Orange, która przez ostatnie lata była motorem napędowym grupy. Jej przychody były niższe o 6,5 proc. niż w pierwszym półroczu 2008 roku. "Jest to głównie skutek obniżek stawek hurtowych w rozliczeniach między operatorami (tzw. MTR)" – mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa, szefowa Orange. Także Maciej Witucki, prezes TP, wskazuje na politykę regulacyjną jako główny powód pogorszenia wyników swej firmy. "Na drugim miejscu wskazałbym zaostrzającą się konkurencję na rynku, a dopiero na trzecim globalny kryzys" – mówi Witucki.
Spółce maleją też przychody z telefonii stacjonarnej, bo wielu klientów rezygnuje z tradycyjnego telefonu – liczba obsługiwanych przez TP łączy stacjonarnych w porównaniu od czerwca 2008 zmniejszyła się o 6 proc. W konsekwencji przychody z rynku telefonii stacjonarnej w pierwszym półroczu spadły z 5,2 mld zł do 5,08 mld zł. Straty te operator próbuje sobie powetować w internecie, gdzie jego przychody wzrosły o 12,6 proc.
W tym właśnie segmencie TP upatruje swoich szans i chciałaby więcej inwestować. Jest to jednak uzależnia od porozumienia z regulatorem rynku i decyzji na temat podziału spółki na część hurtową i detaliczną. "Jesteśmy w stanie zwiększyć nasze wydatki inwestycyjne do 18 proc. naszych przychodów" – deklaruje Witucki. Na koniec tego roku ten wskaźnik będzie wynosić około 12 proc. Zdaniem Wituckiego zwiększenie inwestycji pozwoliłoby unowocześnić sieć telekomunikacyjną i wydać w wielkich miastach bitwę kablówkom, które telekomom zabierają klientów internetowych i telefonicznych.
>>> Rozmowy do Plan będą dużo tańsze
Inny cel, jaki TP sobie stawia do końca 2010 roku., to odzyskanie pozycji lidera pod względem przychodów na rynku komórkowym, który Orange stracił na rzecz Polkomtela.
Witucki nie ukrywa, że obecna sytuacja na rynku telekomunikacyjnym – jego zdaniem w przyszłym roku się ona nie poprawi – zmusza spółkę do rewizji strategii i zmiany priorytetów. Prezes spółki zamierza nowe plany przestawić po trzecim kwartale tego roku. Na razie jednak zarząd zamierza przyspieszyć realizację programu oszczędnościowego, który ma doprowadzić do dalszego obniżenia kosztów.










































~Malina2010-10-25 16:54
Jeśli chodzi o internet to chyba nie ma co narzekać. W tym roku wprowadzili neostradę dla studentów i niższe stawki w ofertach standardowych,a to jednak spore zmiany. Jeśli chodzi o telefon stacjonarny, to chyba brak zainteresowania nie wynika z gorszej oferty,a jedynie z fakty iż Polacy coraz częściej doceniają mobilność
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!