p

Prokurator Roberto Scarpinato, który od 20 lat zajmuje się polowaniem na pieniądze włoskiej mafii nie ma wątpliwości – kryzys to doskonała okazja dla mafii. Czarna organizacja skrzętnie wykorzystuje fakt, że dysponuje olbrzymią gotówką i wykupuje legalne biznesy. Jak wynika z obserwacji Scarpinato, gangsterzy mogą bardzo skorzystać na obecnym kryzysie gospodarczym. Nie obciążeni ciężarem "toksycznych aktywów” i długów mafiosi mogą dostarczyć włoskim przedsiębiorcom tego, czego ci potrzebują jak kania dżdżu - gotówki.

Mafia lepsza od banków

"Na rynku kredytowym jest kryzys, który stawia wiele firm w trudnej pozycji." - mówi Scarpinato. "Banki zatrzasnęły swoje sejfy, w związku z czym wiele spółek może zbankrutować. Natomiast z drugiej strony jest świat mafii, w którym są ogromne pokłady wolnej gotówki".

"Mafia drastycznie zwiększa swoje inwestycje." - mówi inny włoski prokurator zajmujący się funduszami organizacji przestępczych Antonino Di Matteo. "Mafijni finansiści starają się inwestować teraz, kiedy jest na to dobra pora, żeby móc <wyprać> swoje fortuny już na dobre." Przed zagrożeniem związanym z korzystaniem z mafijnych pieniędzy przez przedsiębiorców z Półwyspu Apenińskiego ostrzegał w maju włoski prezydent Giorgio Napolitano. "Istnieje ryzyko, że organizacje mafijne skorzystają na obecnym kryzysie w wyniku przejmowania kontroli nad zagrożonymi upadkiem firmami, przez co staną się obecne we wszystkich regionach kraju." - mówił Napolitano.

Firmy pożyczają i bankrutują

Jednym z przedsiębiorców, którzy broniąc się przed upadkiem swojej firmy zwrócili się o pomoc finansową do mafii jest Maurizio Vara. 40-letni biznesmen z Palermo operujący w branży hotelarskiej i budowlanej pożyczył od miejscowych bossów 45 tysięcy euro. Pieniądze nie pomogły mu jednak uratować firmy przed bankructwem, co spowodowało że Vara musi się teraz ukrywać przed żądnymi zemsty mafiosami, bo nie ma z czego spłacić długu. "Przegrałem swoją przyszłość." - mówi Vara.

Mafia zarobiła na czysto 70 mld euro

Według instytutu badawczego Eurispes, trzy największe włoskie organizacje przestępcze – Mafia, Camorra i ‘Ndrangheta – w zeszłym roku osiągnęły zysk netto w wysokości 70 miliardów euro osiągając oszałamiającą stopę zwrotu w wysokości 54 procent. Dla porównania – największa notowana na giełdzie spółka naftowa na świecie, Exxon Mobil, osiągnęła w zeszłym roku zysk w wysokości "zaledwie” 45 miliardów dolarów, czyli około 32 miliardów euro.

Z kolei według szacunków jednej z włoskich organizacji zrzeszających przedsiębiorców – Confescerenti – roczne obroty mafijnych syndykatów sięgają 130 miliardów euro rocznie. Tym samym interesy mafiosów odpowiadają za 6 procent włoskiego PKB.

180 tys. mafijnych klientów

Zgodnie z wyliczeniami Confescerenti z powodu kryzysu na rynku finansowym, a zwłaszcza zatrzymania przez banki akcji kredytowej, aż 180 tysięcy włoskich przedsiębiorców mogło podobnie jak Maurizio Vara skorzystać z "pomocy” mafii. Jeszcze przed rozpoczęciem kryzysu włoscy sklepikarze płacili gangsterom za "ochronę” 250 milionów euro dziennie.

Pieniądze na inwestycje włoskie organizacje przestępcze czerpią również z innych "tradycyjnych” źródeł. Jak pokazują amerykańskie badania, Mafia, Camorra i ‘Ndrangheta kontrolują większość z wartego 320 miliardów dolarów rynku handlu kokainą.

"Z Europy wypływa prawdziwe tsunami kokainowe. Mafia zarabia na tym i inwestuje zyski w przedsięwzięcia na całym świecie.” – mówi Russell Benson z amerykańskiego urzędu zajmującego się zwalczaniem przestępczości narkotykowej.

Mafia obstawia też rynki finansowe

Według ekspertów, część pieniędzy pochodzących z handlu kokainą jest kierowana na pożyczki dla przedsiębiorców takich jak Maurizio Vara, a część inwestowana na rynku finansowym. Jak mówi Ivanhoe Lo Bello, szef sycylijskiego oddziału UniCredit, mafia jak każdy inwestor wkłada pieniądze przede wszystkim w akcje i obligacje.

"Gangsterzy dbają o swoje pieniądze i starają się inwestować mądrze.” – mówi Lo Bello. "Pieniądze są inwestowane na międzynarodowych rynkach finansowych, bardziej lub mniej anonimowo, lub na własnym terenie za pośrednictwem ludzi, którzy są uważani w swoich branżach za szanowanych biznesmenów.”.

Według ekspertów, włoska mafia może też sporo skorzystać na ogłoszonym przez premiera Silvio Berlusconiego pakiecie antykryzysowym zakładającym wielkie inwestycje infrastrukturalne. Bossowie półświatka za jednym zamachem "wypraliby” brudne pieniądze pochodzące z nielegalnych interesów i legalnie zarobili na inwestycjach finansowanych z włoskiego budżetu.

Gdzie kończy gospodarka a zaczyna mafia?

Jak twierdzi wspomniany prokurator Scarpinato, wyniki śledztw prowadzonych przez włoską policję wskazują, że włoskie przestępcze syndykaty stanowią rosnące zagrożenie dla całej światowej gospodarki. Kiedy obecny kryzys się skończy, może się okazać, że mafia "położyła łapę” na zupełnie nowych branżach i rynkach, powiększając jeszcze swoje gospodarcze wpływy.

"Mafia nie jest częścią przeszłości, mafia ma przyszłość.” – mówi Scarpinato. "Przestępczość zorganizowana przeszła duże zmiany. Stała się prawdziwym rozgrywającym kryminalnego półświatka trzeciego tysiąclecia.”.