Skąd wzięły się góry tzw. starych złotych? Część z nas zachowała je ze względów sentymentalnych, a część po prostu zapomniała je wymienić i do dziś zalegają one bezużytecznie w szufladach. Ponadto, więszkość Polaków po prostu nie wie, że wciąż może je wymienić na obowiązujące dziś pieniądze - czytamy w "Gazecie Prawnej". A akcja potrwa jeszcze ponad rok, do końca 2010 r. "Posiadacze starych złotych mogą zgłaszać się w celu ich wymiany do oddziałów okręgowych Narodowego Banku Polskiego oraz do banków krajowych" - informuje NBP.

>>> 180 lat bankowości centralnej w Polsce

Z danych NBP wynika, że do końca ubiegłego roku wymieniono 99,83 proc. środków sprzed denominacji. "Według stanu na 30 kwietnia 2009 r. wartość znaków, które przestały być prawnym środkiem płatniczym (a pozostają nadal w obiegu), wynosiła 175,2 mln zł, co stanowi 0,17 proc. ogółu " - podał bank. Wielkość wymiany systematycznie maleje jednak z roku na rok. W 2005 r. wymieniono pieniądze o obecnej wartości 1,8 miliona zł, w 2006 r. - 0,8 miliona zł, w 2007 r. - 0,7 miliona zł, a w 2008 r. - 0,6 miliona zł.

>>> 10 miliardów zamieni się w jednego dolara

Najmniejszą wartością podlegającą wymianie jest 100 starych złotych, słynny czerwony banknot z podobizną Ludwika Waryńskiego. Przy wymianie otrzymamy za niego 1 grosz.

Jak oszacowała "Gazeta Prawna", za niewymienione dotychczas stare złotówki można by kupić w Warszawie 175 mieszkań po powierzchni 100 metrów kw lub tyle samo luksusowych mercedesów klasy S.