Bułgaria na skraju przepaści
Kryzys gospodarczy najsilniej odbija się na bułgarskim przemyśle przetwórczym i turystyce - powiedział minister gospodarki i energetyki Petyr Dymitrow. O ile system bankowy jest stabilny i na razie nie ma poważnie dotkniętych kryzysem banków, w przemyśle sytuacja jest ciężka.
- Byli agenci mogą być we władzach parlamentu
- Rząd nie zmniejszy nam pensji. Na razie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od początku roku w przemyśle wydobywczym odnotowano 27-procentowy spadek w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku. W przemyśle tekstylnym i produkcji odzieży spadek wynosi 50 proc., w
produkcji metali - 59 proc. Przetwórstwo drewna spadło o 31,8 proc.
Oficjalna statystyka odnotowała poważny spadek w turystyce od początku roku. W lutym 2009 roku Bułgarię odwiedziło o 10,6 proc. turystów mniej niż rok wcześniej. Największy jest spadek
turystów z Węgier - o 37 proc., Szwecji i Słowenii - o 33 proc., Polski - o 23,8 proc. Jednocześnie Bułgarzy ograniczyli swoje wyjazdy o 25 proc.
Wbrew konstatacji ministra o stabilności systemu bankowego, bank centralny poinformował, że tylko w lutym odnotowano 23-procentowy wzrost niespłacanych kredytów, zaciągniętych przez prywatne
osoby. Tendencja ta nasila się od grudnia 2008 roku, kiedy liczba takich kredytów zwiększyły się o 9,6 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. W styczniu 2009 roku ich wzrost był
13,5-procentowy.
W skali rocznej wzrost "złych" kredytów jest 100-procentowy. Ich wysokość zwiększyła się od 762 mln lewów (390,7 mln euro) do 1,6 mld lewów (820 mln euro).









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!