Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku, nie wyklucza takiego ruchu, chociaż spodziewa się, że stopy spadną nawet o 0,5 pkt proc. – RPP może zdecydować się na cięcie stóp tylko o 0,25 pkt proc. w obawie o to, że większa obniżka mogłaby się przyczynić do osłabienia złotego – ocenia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Również Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH, uważa, że rada będzie skłonna do mniejszych obniżek stóp ze względu na ostatnie osłabienie złotego, które w przyszłości może się przyczynić do wzrostu inflacji.

Jeśli potwierdzą się oczekiwania analityków, będzie to już czwarta z rzędu obniżka stóp procentowych. Ostatnie przeprowadzono w listopadzie – o 0,25 pkt proc., w grudniu – o 0,75 pkt proc. i w styczniu – o 0,25 pkt proc.

Eksperci są przekonani, że RPP nie ma wyjścia i musi obniżać koszt pieniądza, ponieważ pogarszają się perspektywy wzrostu gospodarczego w Polsce i na świecie. W wyniku recesji na Zachodzie nasza gospodarka hamuje już mocno. Potwierdzają to dane GUS – w styczniu produkcja przemysłowa była aż o 14,9 proc. mniejsza niż przed rokiem, a stopa bezrobocia skoczyła do 10,5 proc. z 9,5 proc. w grudniu. Jednocześnie inflacja systematycznie spada – w styczniu obniżyła się do 3,1 proc.

Obniżek oprocentowania można oczekiwać też w następnych miesiącach. Według ankietowanych przez „WSJ Polska” analityków w połowie roku główna stopa procentowa spadnie do 3 – 3,5 proc.

Rada będzie więc podążać za innymi bankami centralnymi, które walczą z kryzysem m.in. przez obniżkę ceny pieniądza. W lutym zrobił to na przykład Bank Anglii, który obniżył podstawową stopę z 1,5 proc. do 1 proc. Natomiast rada gubernatorów Europejskiego Banku Centralnego (EBC) utrzymała w lutym stopy procentowe w 16 krajach Eurolandu na poziomie 2 proc. – po ich redukcji w pięciu poprzednich miesiącach o 3 pkt proc. Analitycy nie wykluczają jednak, że już w marcu stopy EBC znów spadną.

jkk 쇓