– Umacnianie się złotego z pewnością wpłynie na poziom hurtowych cen paliw. Ponieważ jednocześnie notowania ropy i gotowych paliw na giełdach są korzystne, zatem już ten weekend mogłoby przynieść obniżki cen w hurcie - uważa Urszula Cieślak, analityk łódzkiego Biura Maklerskiego Reflex. Nie musi się to jednak szybko przełożyć na detaliczne ceny paliw, bo nie ma gwarancji, że umacnianie się złotego to sytuacja długotrwała. Zdaniem Urszuli Cieślak realna szansa na niższe ceny paliw na stacjach to przełom lutego i marca.

– Przy dość stabilnych od kilku tygodni cenach ropy naftowej i paliw gotowych na światowych rynkach kurs złotego stał się elementem decydującym o cenach paliw w Polsce. Żeby zatrzymać trend wzrostowy na naszym rynku, złoty musi trwale umocnić się wobec dolara lub przynajmniej przestać tanieć. Na razie rynek walutowy jest wciąż zmienny - mówi Szymon Araszkiewicz, analityk portalu paliwowego E-petrol.pl.

Tymczasem jednak kierowcom nie grozi już cena 4 zł za litr benzyny Eurosuper 95, jak jeszcze wydawało się w zeszłym tygodniu. Z danych Refleksu wynika, że średnia cena litra benzyny Eurosuper 95 wyniosła w czwartek 3,90 zł, benzyny Super Plus 4,10 zł, oleju napędowego - 3,68 zł, a LPG - 1,74 zł (tydzień temu odpowiednio: 3,81 zł, 4 zł, 3,66 zł i 1,75 zł).