Podkreślił jednak, że "polska gospodarka na tle innych państw europejskich wypada dobrze". "Trudno, by zła koniunktura naszych partnerów nie odbiła się na naszej sytuacji" - powiedział. Szef klubu PO poinformował, że rząd prowadzi aktywną politykę społeczno-gospodarczą, która ma służyć "ochronie poziomu życia Polaków, rynku pracy oraz utrzymania popytu konsumpcyjnego".

"Na trudne czasy potrzebne są bardziej elastyczne przepisy o czasie i organizacji pracy, formach zatrudnienia, a także większej elastyczności płac" - powiedział. Zapowiedział, że rząd planuje waloryzację rent i emerytur, podwyżki dla nauczycieli oraz policjantów. "Realizujemy przyjęte wcześniej reformy dotyczące zmniejszenia podatków, kosztów pracy, również dlatego, by pieniądze, które pozostaną w kieszeniach Polaków, mogły być przeznaczone na zwiększenie popytu konsumpcyjnego" - wyjaśnił.

"Ważnym priorytetem rządu jest również kwestia rekordowych wydatków na inwestycje modernizacyjne, w tym na budowę dróg, autostrad, modernizację kolei czy lotnisk. Planujemy z budżetu państwa, ze środków UE na wydatki modernizacyjne przeznaczyć prawie 40 mld zł. Ta rekordowa kwota na pewno będzie wspierała polską gospodarkę" - powiedział. Podkreślił, że rząd nie zgodzi się na zwiększanie deficytu oraz długu publicznego. W tym roku rząd ma wydać na obsługę długu publicznego ponad 32 mld zł.