Środową sesję charakteryzują duże obroty, połączone z wyciągnięciem giełdy z dołka, w który wpadliśmy na początku sesji. To pozwalaja domniemywać, że poprawiło się postrzeganie naszego rynku. Pomogły na pewno działania rządu na rynku walutowym. Oczywiście jedna sesja nie pozwala sądzić, że już możemy cieszyć sie ze zmiany trendu.

Jeśli mamy kierować środki na giełdę to pod dwoma warunkami. Po pierwsze, kupować akcje tylko tych spółek, których walory są bardzo przecenione, a dobrze rokują. Po drugie kupować partiami, a nie wszystko podczas jednej sesji. To zmniejsza ryzyko.

Którymi branżami należy się zainteresować? Na pewno tymi, które są bardziej odporne na kryzys. Jest to na przykład przemysł spożywczy.

Bessa skończy się na pewno szybciej niż załamanie gospodarcze. Giełda zwykle wyprzedza koniunkturę. Indeksy zaczęły spadać nim nastał kryzys. Podobnie powinno być i teraz. Akcje na warszawskiej giełdzie będą rosnąć zanim gospodarka zacznie się rozpędzać.