Dziennik.plNews

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Rząd wycofuje się z obietnic wyborczych

2009-01-12 | Ostatnia aktualizacja: 19:18 | Komentarze: 0 | skomentuj
Nie będzie liniowego. Będzie podatek Belki

Nie będzie liniowego. Będzie podatek Belki Fot. Adam Tuchlinski / Inne

Rząd odkłada plany reform podatkowych, które miały być jego wizytówką. Wiceminister finansów Maciej Grabowski przyznał, że w najbliższym czasie podaterk CIT nie zostanie obniżony do do 18-procentowej stawki PIT. Można zapomnieć też o niższym podatku VAT i likwidacji podatku Belki.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W wywiadzie dla "Gazety Prawnej" Grabowski twierdzi, że na zaniechaniu wprowadzenia podatku liniowego - czyli zrównania stawek PIT i CIT - nie stracą przedsiębiorcy.

"Nie róbmy z przedsiębiorców ofiar. Jestem przekonany, że każdy podatnik, decydując się na formę opodatkowania, zawsze wybierze opcję najbardziej korzystną dla siebie. Jedni zostaną przy liniowym PIT ze stawką 19 proc. Inni zawsze mogą przejść na zasady ogólne" - przekonuje w rozmowie wiceminister finansów.

Zapowiedział też, że w 2009 roku Polacy nie mogą liczyć na zniesienie dwóch podatków: giełdowego i Belki (płaconego m.in. od oszczędności w bankach i funduszach kapitałowych). Do dyskusji nad likwidacją tej daniny resort ma wrócić dopiero w 2010 roku.

Co więcej, Grabowski przyznał, że rząd w ogóle nie myśli o obniżce innych podatków. Polscy podatnicy nie mogą się spodziewać ze strony rządu podobnych gestów jak podatnicy brytyjscy, czyli chociażby przejściowego obniżenia podstawowej stawki VAT - dodał.

Grabowski tłumaczył, że zaniechanie zmian to efekt kryzysu gospodarczego na świecie i przygotowania przez rząd kosztownego planu antykryzysowego. Jego zdaniem zmiany związane z podatkiem liniowym trzeba odłożyć m.in. właśnie z tego powodu.

"Po drugie, duże zmiany w systemie podatkowym zawsze oznaczają większą niepewność, jeśli chodzi o przychody budżetowe. Po trzecie, koniec 2008 roku pokazał, że plany, jeśli chodzi o wpływy budżetowe - zwłaszcza w podatkach pośrednich - były zbyt optymistyczne. W takiej sytuacji duże zmiany nie są wskazane ze względu na ryzyko dla finansów publicznych" - stwierdził Grabowski.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «