Fatalne dane z USA, a na rynkach euforia
Na najgorsze od II wojny światowej dane o bezrobociu w USA rynki zareagowały...euforią. Stopa bezrobocia w grudniu wyniosła 7,2 proc. Spodziewano się natomiast 7 proc.
- Nadciąga fala zwolnień z pracy
- Rozpaczliwy krok na ratunek gospodarce
- Po bankowym trzęsieniu grozi nam tsunami
- Tak źle w gospodarce nie było od 1989 roku
- W styczniu pracę straci milion Amerykanów
- Obama: Tylko rząd może pomóc gospodarce
- Jak Szwajcarzy Polaków ratują
- Frank jest najdroższy od czterech lat
- Produkcja przemysłowa w USA znów spadła
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Reakcja giełd była zaskakująca - parkiety w Londynie, Paryżu i Frankfurcie wystrzeliły w jednej chwili pionowo w górę, chociaż cały dzień notowały lekkie minusy. Dolar umocnił się do euro o 2 centy. Analitycy są zgodni - euforia na rybnkach zapanowała nie dlatego, że dane były złe, lecz dlatego, że wszyscy spodziewali się znacznie gorszych.
Optymizm nie trwał długo. Otwarcie sesji w USA wypędziło z rynku chętnych do kupowania akcji. Po godzinie handlu głowne amerykańskie indeksy traciły 1,5-2 proc. Podobnie było w Europie - indeksy tak szybko jak wystrzeliły w górę, wróciły pod kreskę.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!