OFE straciły wszystko, co zarobiły w 10 lat
Tylko w ciągu 2008 roku Otwarte Fundusze Emerytalne straciły ponad 24 miliardy złotych na inwestycjach w akcje firm giełdowych - wyliczali dziś w Sejmie posłowie Lewicy. Wskazywali, że straty OFE wchłonęły cały zysk, który fundusze wypracowały przez 10 lat. Wiceminister pracy Marek Bucior odpowiadał: "To nie jest spadek do zera. Poza tym nikt dziś nie odchodzi na emeryturę z OFE".
- Pieniądze w OFE z opóźnieniem
- Kolejne weto blokuje pieniądze w OFE
- Państwu zabraknie pieniędzy na emerytury
- Lewica skarży pomostówki. Rozwali budżet?
- Nawet ZUS jest lepszy niż fundusze
- Więcej pieniędzy dla emerytów
- ZUS odzyska półtora miliarda złotych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bucior znalazł się dziś w krzyżowym ogniu pytań posłów Lewicy Tomasza Kamińskiego i Sławomira Kopcińskiego, którzy wskazali, że w latach 1999-2007 OFE zarobiły 24,8 mld zł, a w 2008
r. straciły 24,2 mld zł.
"Po 10 latach funkcjonowania zyski i straty OFE w zasadzie się bilansują. Oznacza to, że przyszli emeryci dostaną niższe świadczenia od tych, jakie otrzymywaliby, pozostając w
ZUS" - mówił Kamiński. Kamiński pytał też, czy państwo właściwie nadzoruje OFE, czy mogą one swobodnie "tracić pieniądze" gromadzone przez podatników na
przyszłe emerytury.
Według wiceministra Buciora nie można mówić, że stopa zwrotu w OFE jest zerowa. Jego zdaniem błędem jest też twierdzenie, że przyszli emeryci mają tylko tyle pieniędzy, ile wpłacili do
2007 roku.
Tłumaczył, że średnia wartość tzw. jednostki rozliczeniowej w OFE wynosiła na koniec 2007 r. 28,6 zł, co oznaczało wzrost o 18,6 zł w stosunku do wartości początkowej tej jednostki,
ustalonej na 10 zł. Na koniec 2008 r. jej wartość spadła średnio o ok. 4,5 zł i wyniosła 24,15 zł.
"To nie jest spadek do zera. Poza tym nikt dziś nie odchodzi na emeryturę z OFE. Za kilkanaście lat wartość jednostki może wynosić nawet np. 58 proc., co będzie oznaczało realny
zarobek i wyższą emeryturę" - wyjaśniał Marek Bucior.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!