Pornobiznes prosi o rządowe wsparcie
Kryzys dopadł najstarszą branżę świata. Larry Flynt, założyciel pisemka "Hustler", i Joe Francis, szef koncernu "Girls Gone Wild", proszą o pięć miliardów dolarów z rządowego pakietu ratującego gospodarkę. Twierdzą, że ich firmy nie radzą sobie z kryzysem i muszą dostać pieniądze podatników.
- Urzędnicy ściągają porno
- Pornokról procesuje się o nazwisko
- Magda Umer na okładce pisma porno
- Meller: Pornografia to normalna, ludzka rzecz
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rząd powinien zrobić wszystko, by pomóc naszemu przemysłowi, tak jak pomaga każdej gałęzi biznesu, która droga jest Amerykanom" - mówi Francis. Dlatego razem z Flyntem poprosili o pieniądze z pakietu ratującego gospodarkę sekretarza skarbu, Henry'ego Paulsona i kongresmenów - ujawnia telewizja CNN.
Po co im pięć miliardów? Według biznesmenów Amerykanie, przez kryzys, stracili apetyt na seks, a to "niezdrowe dla Ameryki". Larry Flynt dodaje, że "naród może wytrzymać bez samochodów, ale nie bez seksu". A dzięki pieniądzom podatników będą mogli wreszcie rozwinąć skrzydła i zapewnić Amerykanom odpowiednią rozrywkę.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!