Fiat wysyła na urlopy kogo tylko może
Fiat wysyła na przymusowe urlopy gigantyczną grupę pracowników. Zarząd szuka urlopowiczy nie tylko wśród robotników, których 50-tysięczna armia ma siedzieć w domach do 12 stycznia. Z powodu zamknięcia 14 z 20 włoskich fabryk, pracy nie ma też dla zatrudnionych w administracji koncernu. Aż 1800 pracowników umysłowych dostało "propozycję nie do odrzucenia".
- Producent aut nie wytrzymał kryzysu
- Polskie zakłady dostaną mniej gazu
- Opel liczy na 1,8 mld euro
- Pawlak wesprze upadających producentów aut
- Będą zwolnienia w branży motoryzacyjnej
- Chrysler zamyka 30 fabryk
- Rzesza dilerów samochodowych leci na bruk
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na urlop pójdą teraz głównie handlowcy i pracownicy biur. I to już z początkiem lutego. Decyzją zarządu mają nie przychodzić do pracy przez dwa tygodnie. Będą otrzymywać wynagrodzenia
ze specjalnego funduszu utworzonego przez Fiata i włoski rząd.
Urlopy są reakcją na kurczący się rynek samochodowy w Europie, w tym także włoski, najważniejszy dla Fiata. Sprzedaż nowych aut spadła tam w grudniu o ponad 13 proc., podobnie jak w całym
2008 roku.
Wciąż na przymusowych miesięcznych urlopach - do 12 stycznia - jest blisko 50 tys. spośród 80 tys.pracowników produkcyjnych Fiata, zatrudnionych w 20 jego włoskich fabrykach. Aż w 14
spośród tych fabryk wstrzymano produkcję. Wytwórnia Fiata w Tychach miała jak dotąd doroczną przerwę świąteczno-noworoczną.
Przerwy w produkcji i związane z nimi przymusowe urlopy ogłosiła ostatnio Toyota. Na 11 dni w lutym i marcu wstrzymany zostanie montaż aut w wszystkich fabrykach tego koncernu w Japonii. Do 19
stycznia 30 zakładów zamknął zagrożony bankructwem Chrysler.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!