Giełdy: marazm mieszany z niepokojem
Europejskie giełdy otworzyły się w piątek na minusach. WIG20 na otwarciu spadł o 0,9 procenta. Potem odrobił nieco straty i krąży w okolicach wczorajszego zamknięcia. Trochę gorzej jest za granicą. Europejskie indeksy są cały czas pod kreską. Inwestorzy z niepokojem czekają na dane makroekonomiczne z Niemiec i USA.
- Spokój na giełdach nie trwał długo
- Ropa tanieje, a wraz z nią akcje
- "Kryzys? Nie takie dramaty przeżyliśmy"
- Radości na parkiecie ciąg dalszy
- Parkiety falują wysoko nad kreską
- Giełdy runęły po wieściach z USA
- Obama ciągnie w górę światowe giełdy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po czerwonej sesji w Nowym Jorku i niejednoznacznym zamknięciu w Azji, piątkowe otwarcie w Europie nie było zaskoczeniem. Sesję rozstrzygną popołudniowe dane z Niemiec i Stanów
Zjednoczonych.
Dowiemy się między innymi jak wyglądały wstępnie zamówienia w przemyśle największej europejskiej gospodarki. Rynek obawia się, że poziom zamówień mógł stopnieć aż o 11 proc. rok do
roku, po spadku o 2,7 proc. w październiku.
Istotniejsze będą jednak dane o bezrobociu w USA. Z wyników ankiety Bloomberga wynika, że amerykańska gospodarka mogła stracić w listopadzie 330 tys. miejsc pracy. Tak sądzą ekonomiści, za
którymi stoi też raport ADP, prywatnej firmy badawczej, której zdaniem spadek zatrudnienia w listopadzie wyniósł 250 tys. ludzi.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!