"Agora" zwalnia ludzi
Agora zwalnia ludzi na Ukrainie. W swej ukraińskiej spółce wydawniczej wydawca "Gazety Wyborczej" zatrudniał 30 osób. Według branżowego "Presserwisu", spółka wypowiedziała umowy o pracę już ponad dwudziestu osobom - większości zatrudnionych w niej osób.
- Nadal lecą głowy w Pulsie
- Lecą głowy w Polskim Radiu
- Telewizje kłócą się o ogladalność
- Komu przypadnie "Rzeczpospolita"
- TV Puls rezygnuje z redakcji katolickiej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jak w każdym obszarze, model biznesowy naszej działalności na Ukrainie dostosowujemy do bieżącej sytuacji rynkowej. To dla nas inspirujący rynek, na którym chcemy się sukcesywnie rozwijać" - tylko tyle miała do powiedzenia na ten temat rzeczniczka prasowa Agora Urszula Szwed-Strych. Komentarza odmówił natomiast szef zarejestrowanej w Kijowie spółki Agora Prasa Janusz Janiec.
Według informacji "Presserwisu", w spółce Agora Prasa na Ukrainie pracowało około 30 osób. Większość z nich została zwolniona. Jest to związane ze wstrzymaniem projektów wydawniczych. Spółka pracowała równolegle nad trzema pismami. Jednym z nich miał być magazyn wnętrzarski - odpowiednik wydawanego w Polsce miesięcznika "Cztery Kąty".
Agora, wydająca w Polsce m.in. "Gazetę Wyborczą", spółkę wydawniczą na Ukrainie założyła we wrześniu tego roku. Agora SA objęła w niej 30 proc. udziałów, resztę ma spółka zależna Agory - Agora Ukraina. Ta ostatnia powstała w maju 2007 roku i prowadzi działalność internetową - ma serwis z grami ChikiDriki.com.ua i serwis z blogami Blox.ua.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!