Pawlak wesprze upadających producentów aut
Pierwsze punkty planu ratowania sektora motoryzacyjnego w Polsce będą znane jeszcze w grudniu - zapowiada wicepremier Waldemar Pawlak. Rząd obiecuje, że wesprze producentów aut, którzy mają u nas problemy. Z kryzysem walczą fabryki Opla w Gliwicach i Fiata w Tychach.
- Chrysler zamyka 30 fabryk
- BMW i Mercedes tną produkcję
- Wielka Trójka z nożem na gardle
- Pawlak krytykuje plan walki z kryzysem
- Tusk nie rządzi, bo chce być prezydentem
- Kryzys! Będzie mniej samochodów z Polski
- Fiat wysyła na urlopy kogo tylko może
- "Kryzys? Nie takie dramaty przeżyliśmy"
- Bush mianuje samochodowego cara
- Pawlak: Chcecie mieć pracę? Kupujcie!
- Kryzys wchodzi do polskiej bankowości
- General Motors nie będzie żebrał o wsparcie
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze nie wiadomo, na jaką konkretnie rządową pomoc mogą liczyć fabryki motoryzacyjne. Waldemar Pawlak przyznaje, że rozpatrywane są różne scenariusze. Może to być wspieranie zatrudnienia, promocja leasingu albo jakieś rozwiązania pobudzające zainteresowanie klientów nowymi samochodami. Wicepremier na razie nie chce zdradzić szczegółów. "Pierwsze propozycje będą znane jeszcze w grudniu" - mówi Pawlak.
W gliwickiej fabryce Opla, który należy do koncernu General Motors, zrezygnowano w ostatnim czasie z trzeciej zmiany, wprowadzono przerwy produkcyjne i zapowiedziano rezygnację z usług części firm zewnętrznych. Także amerykańskie problemy Forda przekładają się na sytuację koncernu w Polsce. W fabryce Fiata w Tychach produkowany jest ford ka. Przedstawiciele związków zawodowych alarmują, że pracę w tyskiej fabryce może stracić około 700 osób.
Koncerny samochodowe cierpią z powodu kryzysu, prawie tak samo jak banki. Produkcja i sprzedaż lecą w dół, załogi tracą pracę, a prezesi nie mają pomysłu, jak temu przeciwdziałać. Najgorzej jest w USA, gdzie General Motors, Ford i Chrysler chwytają się brzytwy, by wyprosić od Kongresu 34 miliardy dolarów na ratowanie spółek.
Niewiele lepiej jest w Europie. W czwartek prezydent Francji Nicolas Sarkozy ma przedstawić szczegóły wartego 20 miliardów euro planu pobudzanie gospodarki. Nieprzypadkowo ogłosi go w głównej fabryce Renault.




























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!