Kryzys wszedł na sportowe trybuny
Kryzys nie oszczędza nikogo ani niczego. Spowolnienie gospodarcze dotarło nawet na boiska. W trwającym sezonie ligi angielskiej znacznie spadła frekwencja na meczach. Na każde spotkanie przychodzi średnio o prawie tysiąc kibiców mniej niż w ubiegłym sezonie - czytamy w "Daily Telegraph".
- Widmo kryzysu przeraża Polaków
- Wydatki mają być lekiem na kryzys
- Wielkie zwolnienia narodowego operatora
- Mniej zakupów i inwestycji za Wielkim Murem
- Skończył się brytyjski sen Polaków
- Włoscy piłkarze zarobią mniej
- Tracą pisma w Polsce, tracą w USA
- Polacy na Wyspach masowo tracą pracę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z trendu wyłamało się jedynie zaplecze ekstraklasy - Championship, gdzie przychodzi nieznacznie więcej kibiców niż w poprzednim roku.
Według brytyjskiego dziennika największy spadek dotknął Newcastle United. Na mecze przychodzi średnio o 4631 kibiców mniej niż w poprzednich rozgrywkach. Z kolei Sunderland "opuściło" 3010 fanów. Spadki o ponad tysiąc widzów zanotowały również Balckburn Rovers, Everton oraz Wigan Athletic.
Kryzys nie ominął nawet mistrzów Anglii - Manchester United. Jeszcze na żaden mecz ligowy, na który wcześniej sztuką było się dostać, nie udało się sprzedać kompletu wejściówek. Na Old Trafford zasiadać może 76 180 kibiców.
W wyniku kryzysu gospodarczego niektóre kluby zdecydowały się na obniżki cen. Jako pierwsze zrobiły to Liverpool FC i Everton. Kolejne zespoły mają iść ich śladem.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!