Amerykańskie gwiazdy wyprzedają majątek
Im gorzej, tym lepiej - przyznają właściciele lombardów w Stanach Zjednoczonych. Kryzys niszczy tam nie tylko zwykłych ludzi, ale i gwiazdy z okładek gazet oraz rekiny finansjery. Postawieni pod ścianą, oddają pod zastaw swoje złote roleksy, luksusowe ferrari i obrazy Picassa. A właściciele lombardów zacierają z zadowolenia ręce.
- Motoryzacyjny kolos na krawędzi bankructwa
- Chiny wpompują w rynek miliardy dolarów
- Dramat! Giełda najsłabsza od roku
- Po pierwsze: więcej polityki
- Tysiące Polaków wylądują na bruku
- Kalifornia bankrutem. Nie ma nawet na sądy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skutki kryzysu za oceanem poczuli w kieszeni nawet krezusi. "To prawdziwy boom" - ogłosił światu jeden z najbardziej ekskluzywnych lombardów w Los Angeles - Beverly Loan. W ciągu zaledwie trzech miesięcy jego obroty się potroiły. A wszystko przez kryzys finansowy na amerykańskim rynku.
"Jeszcze nigdy nie widziałem tylu bankierów, adwokatów, lekarzy i aktorów przychodzących z cennymi przedmiotami pod zastaw" - mówi dyrektor Beverly Loan. Ludzie z
pierwszych stron kolorowych gazet przychodzą, bo potrzebują szybkiej gotówki na spłaty kredytów, alimentów czy operacji plastycznych.
Dla przykładu dyrektor wymienia niedawno zastawione luksusowe przedmioty: złotą bransoletkę z 69 diamentami i 18-karatowego złotego Rolexa Yachtmaster II za równowartość blisko 60 tysięcy
złotych.
Dyrektor wspomina też o lombardowym garażu wypełnionym sześćdziesięcioma autami takich marek, jak porsche, ferrari czy bentley. Jeden z klientów zażyczył sobie 2,7 miliona dolarów za
naszyjnik, a można też kupić zastawione prace Picassa czy Andy'ego Warhola.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!