Bank chce, by Polskę kojarzono z krachem
Kolejny atak amerykańskiego banku JP Morgan na reputację Polski. Jego analitycy pisali już, że polska waluta przez kryzys stanie się bezwartościowa. Wtedy wyglądało to jak atak spekulantów. Teraz bank poszedł jeszcze dalej i wieszczy nam totalną zapaść gospodarczą w 2009 roku.
- Trzęsienie ziemi na warszawskiej giełdzie
- Makler postrzelił się na giełdzie
- Polska będzie ratować zadłużoną Islandię
- Bruksela: Polska będzie lokomotywą Unii
- Kryzys finansowy uderza w realną gospodarkę
- Wielki bank uwziął się na Polskę
- Jak pokonać kryzys, wiedzą tylko wróżki
- Dramat! Giełda najsłabsza od roku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nasz wzrost PKB, według amerykańskich analityków, ma wynieść tylko 1,5 procenta. Czyli ponad trzy razy mniej, niż prognozował polski rząd.
JP Morgan może skutecznie odstraszyć inwestorów nie tylko z Polski, ale i z innych państw naszego regionu. W przypadku Węgier, Czech i Słowacji nie miał zupełnie litości. Według prognoz
banku, gospodarki tych krajów nie tylko będą borykać się ze spowolnieniem, ale będą się kurczyły.
Zresztą, nawet gdyby JP Morgan straszył zapaścią tylko jeden z unijnych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, to i tak wpłynęłoby to na nastawienie inwestorów do Polski. Ci bowiem często
podejmują decyzje pakietowe, czyli traktują regiony zbiorczo jako atrakcyjne lub nieatrakcyjne do inwestowania.
Radykalne obniżenie prognoz wzrostu polskiego PKB do 1,5 procent ma się jednak nijak do prognoz naszego rządu, Banku Światowego, organizacji gospodarczych i Komisji Europejskiej. Najniższe
prognozy dawała nam dotąd Bruksela, która wieszczyła, że nasze PKB wzrośnie w 2009 roku o 3,8 procent.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!