Znowu wielki krach na giełdzie
Optymizm na krótko zagościł na amerykańskiej giełdzie. Po wzroście w poniedziałek i spokojnym wtorku, wczoraj na Wall Street było wielkie tąpnięcie. Wszystkie wskaźniki na nowojorskiej giełdzie spadły o ponad siedem procent. To największy jednodniowy spadek od 1987 roku.
- Wall Street stała się turystyczną mekką
- Nie pomogła reanimacja. Giełda na deskach
- Panika na azjatyckich giełdach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przecena na nowojorskim parkiecie była skutkiem doniesień o złym stanie amerykańskiej gospodarki. Departament Handlu USA podał, że sprzedaż detaliczna spadła we wrześniu o 1,2 procent, podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 0,7 proc. Wskaźnik ten obniżył się już trzeci miesiąc z rzędu, co od momentu pierwszej jego publikacji w 1992 r. zdarzyło się po raz pierwszy.
>>>Co działo się na warszawskiej giełdzie
Wyhamowała przede wszystkim sprzedaż aut. Po wyłączeniu branży motoryzacyjnej sprzedaż detaliczna spadła o 0,6 procent.
We wczorajszym raporcie, znanym jako Beżowa Księga, Rezerwa Federalna FED oceniła, że trudne warunki kredytowe utrudniają działalność firmom ze wszystkich sektorów gospodarki. Podobną opinię wyraził prezes FED Ben Bernanke.
Do najsilniej przecenionych akcji należały walory koncernów naftowych ExxonMobil i Chevron Corp., które zniżkowały odpowiednio o 13,95 i 12,49 proc. Wiązało się to ze spadkiem cen ropy naftowej poniżej poziomu 75 dolarów. Surowiec ten nie był tak tani od września ubiegłego roku.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!