Komornicy: Szpitale są winne 600 milionów
Narodowy Fundusz Zdrowia ma poważny rachunek do zapłacenia za zadłużone szpitale. Dziennik.pl dowiedział się, że komornicy żądają od funduszu 600 milionów złotych. Kim są wierzyciele, którzy wysługują się komornikami? "Firmami windykacyjnymi, które kupiły długi szpitali" - mówi dr Wojciech Misiński, ekspert od systemu lecznictwa.
- Jak wesprzeć restrukturyzowane zakłady pracy?
- Totalna prywatyzacja szpitali
- Zła polityka rodzi jeszcze gorszą
- Schetyna: Rada z prezydentem to trauma
- Posłowie decydują, czy szpital ma brać opłaty
- Polskie szpitale podzielą los stoczni?
- Religa: Prywatyzacja szpitali jest niebezpieczna
- Prezydent: Wystąpię o zgodę na referendum
- O prywatyzację szpitali zapytajmy lud
- Prezydent chce referendum w sprawie szpitali
- Ekspert: Prezydent gra szpitalami
- Lekarze zarabiają nawet 30 tysięcy
- Miliony idą do kieszeni lekarzy, a nie do szpitali
- Szpitale będą musiały się ubezpieczyć
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z danych, do których dotarł dziennik.pl, wynika, że tzw. zajęcia wierzytelności, które - jak czytamy w dokumencie - zostały przekazane organom egzekucyjnym wynoszą ponad 596 milionów
złotych.
Biznes na długach szpitali kwitnie. "Przeważająca część tych zobowiązań należy do firm skupujących długi. Windykatorzy kupują je od np. koncernów farmaceutycznych poniżej ich
wartości nominalnej. Później odzyskują zwrot całości z kilkunastoprocentowymi odsetkami" - powiedział dziennikowi.pl Wojciech Misiński, ekspert w dziedzinie służby zdrowia z
centrum im. Adam Smitha.
Takie interesy mają przyszłość. Po reformie, jaką szykuje Platforma Obywatelska, za długi szpitali nadal będzie płacić Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak windykatorzy będą mieli więcej
możliwości do zrobienia udanego biznesu. Jeśli zadłużone szpitale zostaną przekształcone w spółki prawa handlowego, to będą mogły być zlicytowane przez samorząd. Prawo pierwokupu będą
mieli oczywiście wierzyciele.
Rząd zapewniał, że nie dopuści do prywatyzacji, w której za bezcen zostanie oddany majątek szpitali, bo najpierw chciałby je oddłużyć, by ich rynkowa wartość wzrosła. I tu może pomóc
tzw. sekurytyzacja szpitalnych długów, czyli ich zamiana na obligacje. Wierzyciele byliby wówczas właścicielami papierów wartościowych. Tak więc, tak czy inaczej, mieliby dłużnika w
garści.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!