Państwo przejmuje banki w Wielkiej Brytanii
Kryzys w Europie może być większy niż w USA, o czym świadczy skala pomocy publicznej w samej Wielkiej Brytanii. Tamtejszy rząd chce dać 250 miliardów funtów (około biliona złotych), by uratować banki przed bankructwem. W praktyce będzie to oznaczało częściową nacjonalizację takich gigantów, jak HSBC czy Royal Bank of Scotland.
- Zachód poprosi o pomoc Chiny i Indie
- Czy oszczędności Polaków są bezpieczne?
- Rząd nic nie robi na wypadek krachu
- Unia ratuje europejskie banki przed paniką
- Banki w panice tną stopy, Europa się stacza
- Przepowiedział krach, teraz widzi wojnę
- Islandia bankrutuje
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
200 miliardów funtów ma iść na pożyczki, które z oczywistych względów nie będą szybko spłacone. Z pieniędzy podatników rząd Wielkiej Brytanii zabawi się też w filantropa, który da
systemowi bankowemu w prezencie kolejne 50 miliardów funtów. W sumie będzie to równowartość około biliona złotych, czyli trzech czwartych naszego PKB.
Warto porównać te kwoty do pomocy publicznej, którą udzieli bankom administracja USA. W ramach tzw. planu Paulsona, do amerykańskiego systemu finansowego wpompowane zostanie 700 miliardów
dolarów. To dużo, ale biorąc pod uwagę zapowiedzi rządów poszczególnych krajów w Europie, Amerykanie mogą być w porównaniu z nami wyjątkowo skąpi.
W samej Wielkiej Brytanii pomoc dostanie osiem banków: Abbey, Barclays, HBOS, HSBC, Lloyds TSB, Nationwide Building Society, Royal Bank of Scotland i Standard Chartered. Swoim instytucjom pomocy
udzielały już Niemcy i kraje Beneluksu. W kolejce czekają banki z kolejnych krajów Unii.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!