Amerykański kryzys uderzył w Europę
Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy wesprą banki, które czekają kłopoty po załamaniu gospodarczym w USA - zapowiedział prezydent Francji po szczycie państw G4 w Paryżu. Krótko po tych słowach okazało się, że chwieje się już pierwszy europejski bankowy gigant - konsorcjum HRE.
- Ekonomiści: Mamy już światowy krach
- Nie stawiajmy krzyżyka na Ameryce
- "Rada Gabinetowa to dywersja prezydenta"
- Koniec ery dominacji amerykańskiej
- Kongres uratował amerykańskie banki
- Żadnemu z banków w Polsce nie grozi upadłość
- Wstydźcie się eksperci. Domy jednak tanieją
- Brakuje franków na kredyty
- Wielki Kryzys XXI wieku
- Minister: Naszym bankom nie grozi szok
- Staniszkis: Ten kryzys może wzmocnić USA
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tuż po zakończeniu szczytu czterech państw z grupy G8 i po pierwszych mocnych deklaracji pomocy dla upadających instytucji finansowych, gruchnęła wieść o niepewnym losie konsorcjum bankowego Hypo Real Estate z Monachium.
Sytuacja jest dramatyczna, bo niemieccy prywatni inwestorzy wycofali 35 miliardów euro (około 120 miliardów złotych) pomocy. Obiecane przez rząd 26,6 miliarda euro (ponad 90 miliardów złotych) w tej sytuacji nie wystarczy. HRE może tylko liczyć na szybkie wprowadzenie w życie ustaleń najbogatszych unijnych państw ze szczytu w Paryżu.
Jak Unia Europejska chce pomagać swoim bankom? Przygotowując rezerwy budżetowe w państwach, które należą do strefy euro. Tak więc na razie my nie musimy zaciskać pasa. Jesteśmy jednak w o tyle dobrej sytuacji, że będziemy mogli skorzystać z tej pomocy, jeśli któryś z działających w Polsce banków wpadnie w tarapaty wywołane kryzysem w USA.
>>>Zobacz, jak Amerykanie ratują swoją gospodarkę
Jest jednak coś za coś. Jeśli upadający bank trzeba będzie wspomóc pieniędzmi z krajowego budżetu, szefostwo takiej instytucji będzie ukarane. "Zobowiązuje się do tego każde państwo" - przyznał prezydent Francji.
Nicolas Sarkozy zapowiedział też, że w planie ratunkowym zapisano możliwość złagodzenia twardych finansowych reguł obowiązujących kraje strefy euro. Jakie to zasady? Deficyt budżetowy poniżej 3 procent produktu krajowego brutto i dług publiczny mniejszy niż 60 procent PKB.
"Warunki te mogą być łagodzone w związku z wyjątkowymi okolicznościami" - zapowiedział prezydent Francji. "Będziemy elastycznie stosować przepisy budżetowe" - dodał szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. "Chcemy kapitalizmu przedsiębiorców, a nie spekulantów" - dwukrotnie powtórzył Sarkozy.
>>>Brakuje już franków na kredyty
Prezydent Francji ogłosił pomoc dla instytucji finansowych po kilku godzinach rozmów z przywódcami Niemiec, Wielkiej Brytanii i Włoch, którzy przyjechali do Paryża na szczyt państw grupy G4. Oprócz kanclerz Angeli Merkel oraz premierów Gordona Browna i Silvio Berlusconiego, w spotkaniu wzięli udział także szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, przewodniczący Eurogrupy (państw strefy euro) Jean-Claude Juncker i szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!