USA nie uratują banków, giełda w rozsypce
Amerykańscy parlamentarzyści nie uratowali banków. Izba Reprezentantów zaledwie jedenastoma głosami odrzuciła prezydencki plan, który zakładał przeznaczenie 700 miliardów dolarów na wykupienie wierzytelności banków. Przeciw głosowali politycy z obozu Republikanów. A na decyzję Izby Reprezentantów zareagowały od razu rynki - giełdy są w rozsypce, indeksy na Wall Street spadły o kilkaset punktów.
- Kryzys dotarł do Europy
- Minister finansów: Nie trzeba bać się kryzysu
- Moskiewskie giełdy zawiesiły notowania
- Kryzys uderza we wszystkich
- Stiglitz: Kryzys? Bogatymi nie trzeba się martwić
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Plan padł po wystąpieniu szefowej demokratów - Nancy Pelosi. Republikańscy politycy nie mogli jej darować, że w swym przemówieniu zrzuciła całą winę na prezydenta Busha i Republikanów. Dlatego ci, którzy wahali się, czy poprzeć plan, zdecydowali głosować przeciw.
Republikanie nie chcieli też przyłożyć ręki do planu, który nazwali "upadkiem wolnego rynku". Konserwatywni politycy nie chcieli wydawać rządowych pieniędzy na ratowanie prywatnych przedsiębiorstw. "Nowojorskie grube ryby liczą, że zwykli Amerykanie oddadzą swoje pieniądze, by ratować ich stołki" - krytykował plan Ted Poe, Republikanin z Teksasu. Zwłaszcza, że większość Amerykanów chciała, by ten plan przepadł w głosowaniu.
Część komentatorów twierdzi jednak, że to nie koniec planu ratowania banków, a ustawę da się jeszcze przepchnąć przez Kongres.
Na decyzję Izby Reprezentantów od razu zareagowały giełdy. Indeksy na Wall Street spadły gwałtownie, podobnie zareagowały giełdy na świecie. Wszyscy analitycy zadaja sobie pytanie, czy kryzysu systemu finansowego na świecie nie da się już powstrzymać.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!