Inwestorzy uciekają z Rosji
Przez wojnę w Gruzji, Rosjanie uruchomili bolesny dla gospodarki efekt domina. Inwestorzy sprzedali ruble, zabrali z banków swe dolary i wywieźli je za granicę. Biznes wycofał się też z giełdy. Efekt jest taki, że giełdowe firmy nie mają pieniędzy na rozwój i proszą banki o kredyty. Koło się zamyka - banki nie chcą ich udzielać, bo mają mniej pieniędzy w kasach.
- Rosyjska demokracja nie różni się od zachodniej
- Rosyjski parlament podzielił Gruzję
- Niemcy zmieniają zdanie o rurze na dnie Bałtyku
- Panika na giełdach, Moskwa wstrzymuje notowania
- Panika w Moskwie, inwestorzy uciekają z giełdy
- Rosja może być potężnym mocarstwem
- Rosyjscy urzędnicy muszą wszystko przeliczać na ruble
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To co dzieje się teraz z gospodarką Rosji to coś w rodzaju gospodarczego kaca spowodowanego niedoborami dewiz. Rosja bowiem nie jest aż tak silna, by odpływ kapitału nie wpływał na
kondycję jej gospodarki. "Rola zagranicznych źródeł w zaspokajaniu potrzeb pożyczkowych rosyjskich przedsiębiorstw jest nieproporcjonalnie duża" - tłumaczy "Gazeta
Prawna" w przedruku analizy z "Financial Times".
Rubel staniał, co oznacza, że nie cieszy się popularnością wśród zagranicznych inwestorów. Finansjera nie chce go trzymać, bo kalkuluje, że na późniejszej sprzedaży można tylko
stracić. Pozbywając się rubli i rosyjskich obligacji, biznesmeni likwidowali lokaty dewizowe w bankach, co oznacza, że w systemie było coraz mniej pieniędzy.
Tak się działo od pierwszego dnia wojny w Gruzji. Z danych banku centralnego Rosji, które publikuje "Gazeta Prawna", wynika, że spadek tamtejszych rezerw walutowych wyniósł
16,4 miliarda dolarów. To jeden z największych spadków od ponad 10 lat.
Później doszły do tego problemy na giełdzie. Notowania giełdowe od 7 sierpnia spadły o 6,5 proc. Sam Gazprom staniał o 16 miliardów. Rosyjskie firmy nagle zaczęły mieć problemy z
płynnością finansową. Inwestorzy stawiali spółkom ultimatum: albo sprzedacie nam swe obligacje na bardzo wysoki procent, albo w ogóle nie damy wam pieniędzy.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!