Czy polskie firmy korzystają z technologii informatycznych?

ZBIGNIEW CHMIELEWSKI: Wbrew obiegowym opiniom polskie firmy wykorzystują nowoczesne technologie informatyczne powszechniej, niż mogłoby się wydawać. Posługują się nimi nawet stosunkowo niewielkie przedsiębiorstwa. Nie sposób teraz funkcjonować w całkowitym oderwaniu od nowoczesnych, informatycznych technologii. Powszechnym oczekiwaniem klientów jest możliwość zapoznania się z ofertą firmy na stronach www, czy przesłania zamówienia pocztą elektroniczną, a to wymusza ich posiadanie i stałe używanie. Bardzo rozpowszechnione jest także oprogramowanie księgowomagazynowe, czy pakiety biurowe.

Można powiedzieć: „No tak, ale to są najbardziej elementarne zastosowania i najprostsze narzędzia”. Owszem, ale właśnie to usprawnia pracę tych firm i na danym etapie rozwoju zapewnia im właściwe funkcjonowanie. Narzędzia muszą być dostosowane do specyfiki firmy i jej działania, a nie gadżetem sprawiającym tylko pozory nowoczesności. I przedsiębiorcy doskonale zdają sobie z tego sprawę, inwestując logicznie i proporcjonalnie do aktualnych potrzeb, zgodnie z rachunkiem ekonomicznym. Oczywiście nie brakuje podmiotów, które mając większe możliwości finansowe, znacznie rozszerzyłyby zakres inwestycji w tę dziedzinę, ale tam, gdzie wykorzystanie nowoczesnych narzędzi informatycznych daje wymierne korzyści, a rynek wymusza ich stosowanie, polscy przedsiębiorcy nauczyli się już z nich korzystać.

Poza już wymienionymi, najszersze zastosowanie ma teraz oprogramowanie związane z Internetem, łącznością z bankiem i jego usługami na odległość, czy szeroko rozumiane sterowanie maszynami. Coraz większą popularnością cieszy się system zintegrowanego zarządzania firmą, czyli elektroniczny obieg dokumentów, faktur, informacji.

Jak to wygląda w przypadku małych firm?

Małe przedsiębiorstwa podążają śladem dużych i coraz szeżej posługują się high - tech. Jak powszechna jest obecność informatycznych technologii w małych firmach, może świadczyć liczba nowo powstających stron internetowych. Szczególnie firmy handlowe wykorzystują Internet do prowadzenia sprzedaży jako podstawową formę kontaktu z klientem, ze względu na relatywnie niskie koszty. Tą drogą realizują również własne zamówienia, komunikują się i monitorują transport, realizują płatności. Powszechne jest posługiwanie się mniej lub bardziej zaawansowanym oprogramowaniem finansowoksięgowym czy magazynowym nawet w najmniejszych firmach. Nie inaczej jest w zakresie narzędzi diagnostycznych, choćby w warsztatach samochodowych. W ostatnich latach miałem okazję obserwować rozwój tego zjawiska. Zaczęło się 5 – 6 lat temu od tego, że właściciele warsztatów kupowali używane, tanie laptopy, aby używać programów diagnostycznych bezpośrednio na stanowisku naprawczym. Obecnie większość z nich ma już po kilka nowych notebooków i najnowsze oprogramowania.

Z czym są największe kłopoty? Czy wszyscy jednakowo sobie radzą?

Wciąż jeszcze zdarza się że przedsiębiorcy, zwłaszcza starsi, mają opory przed wdrażaniem nowoczesnych technologii, ale zjawisko to sukcesywnie ustępuje. Ci, którzy utrzymali się na rynku, przestają się bać, a młodzi, wchodzący w życie gospodarcze w zasadzie nie potrafią funkcjonować bez informatyki. Ograniczeniem natomiast stale pozostają finansowe możliwości wielu małych przedsiębiorców. Choć i tu nastąpiła poprawa, i to paradoksalnie za sprawą pewnego przyhamowania w ostatnich latach tempa rozwoju osprzętu informatycznego. Od kilku już lat nie ma konieczności wymiany sprzętu co roku, aby nadążyć za coraz to szybszymi procesorami czy pojemnością pamięci. Komputery sprzed 4 – 5 lat nierzadko świetnie dają sobie radę z nowym oprogramowaniem, na które można przeznaczyć więcej środków. I w tę stronę poszli mali przedsiębiorcy, którzy dotychczas ledwo nadążali za rosnącymi wymaganiami sprzętowymi. Ale nie popadajmy w samozadowolenie. Na polu dostępności do nowoczesnych technologii informatycznych, jak i najpowszechniejszego ich wykorzystywania w sektorze małych firm, jest jeszcze wiele do zrobienia.

Jakie korzyści wynikają ze stosowania nowoczesnych technologii?

Praktycznie dla każdej dziedziny aktywności gospodarczej istnieją programy, systemy, rozwiązania informatyczne, z istnienia których niejednokrotnie nie zdajemy sobie sprawy, a które mogą usprawnić i przyspieszyć działanie, zredukować koszty, pozwolić osiągnąć przewagi konkurencyjne czy podnieść efektywność pracy. Np. elektroniczna księgowość w małej firmie to ogromne ułatwienie, bowiem pozwala na prowadzenie jej przez szefa zamiast księgowej. A elektroniczna ewidencja w magazynie to o wiele szybsze i sprawniejsze korzystanie ze zgromadzonych tam zapasów i informacji np. o kontrahentach. Warto zatem szukać, podglądać, pytać, radzić się specjalistów. I uczyć się, aby nie dać się wyprzedzić innym.

Z jakich wzorców powinni korzystać polscy biznesmeni?

W dziedzinie wykorzystania technologii informatycznych polscy biznesmeni zrobili w ostatnich 8 – 10 latach ogromny postęu, co potwierdzają liczne sukcesy ich firm na międzynarodowym rynku. Wśród największych dystans do Zachodu jest prawie niewidoczny, wśród całkiem małych, jedno lub kilkuosobowych, śmiem twierdzić, również nie tak wyraźny, jak by się mogło wydawać. Oczywiście należy się zastanowić, z kim się porównujemy, czy z Amerykanami czy na przykład z Włochami lub Grekami. O ile w tym pierwszym przypadku dystans będzie większy, o tyle w drugim mały polski przedsiębiorca nierzadko wypadłby o niebo lepiej. Nieco inaczej ma się sprawa ze średniej wielkości przedsiębiorstwami. Tu firmy zachodnie zwykle przeważają pod względem ilości, nowoczesności sprzętu, a przede wszystkim częstości odświeżania oprogramowania. Wiele jest natomiast do zrobienia, jeśli chodzi o mentalność pracowników. A więc o wypracowanie nawyków ciągłego podnoszenia kwalifikacji, większej elastyczności i otwartości na nowoczesne technologie. _____________________________________________________________________________

Zbigniew Chmielewski, rzecznik PR partnerstwa Media EQUAL, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie