Polska fabryka Fiata rujnuje koncern
Przez wadę w silnikach fiata, które produkują Polacy w Bielsku-Białej, wstrzymano montaż aut we Włoszech. Ponieważ nie wysyłamy silników do tamtejszych fabryk, 10 tysięcy włoskich robotników poszło na przymusowy urlop, a koncern traci - jak podaje rzymska gazeta "La Repubblica" - około 8 milionów euro dziennie.
- Wymyślili nowy sposób na kradzież paliwa
- Taki będzie nowy ford z Polski?
- Fiat 500 - na karuzeli i w metrze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To katastrofa. "La Repubblica" pisze, że akcje Fiata spadają w zawrotnym tempie. Tylko w piątek na giełdzie w Mediolanie zanotowano 5-procentowy spadek ich kursu. Nic
dziwnego. Przez problemy w polskiej fabryce silników nie pracują linie montażowe fiatów punto, grande punto, idea oraz kilku modeli lancii w fabrykach w Turynie, Melfi i Termini Imerese. Zastój
trwa od początku tygodnia.
Dyrektor generalny Sergio Marchionne powiedział na łamach gazety, że firma nigdy nie miała wcześniej takiego problemu. Był zdziwiony, że winowajcą jest fabryka w Bielsku-Białej.
"Fabryka w Polsce jest najlepszą, jaką mamy. To bardzo dziwna sprawa" - podkreślił Marchionne.
Komentatorzy twierdzą jednak, że spadek akcji Fiata to niekoniecznie wina Polaków. Większy na to wpływ mogło mieć to, że Marchionne przyjął właśnie propozycję objęcia stanowiska
wiceprezesa w szwajcarskim banku UBS. Akcjonariusze przestraszyli się, że ten dobry menedżer nie będzie już dbał o ich interesy.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!