Gdy zeznanie wysyłasz pocztą (do przesyłki o wadze do 50 g wchodzi PIT główny oraz podstawowe załączniki), naklejasz znaczek za 3,55 zł (polecony) lub 4,30 zł (polecony – priorytet). Pokwitowanie zatrzymujesz. To dowód, że z obowiązku podatkowego wywiązałeś się w terminie.

Do zeznania nie dołączaj rachunków, tylko trzymaj je do kontroli. Te za 2007 rok przechowujesz do końca 2013 roku, bowiem tyle czasu fiskus ma prawo skontrolować twoje zeznanie za 2007 rok.

Zachowaj także kopię głównego PIT (np. PIT-37) i załączniki. Przydadzą się w razie kontroli i do rozliczenia podatku w następnym roku. Np. na podstawie PIT/D – będziesz wiedział, czy jeszcze korzystasz z odliczeń budowlanych (wynika z nich, ile z wydatków już odliczyłeś, i ile ewentualnie przechodzi na lata następne).

Uwaga! Jeśli spóźnisz się ze złożeniem rocznego PIT, nie możesz już rozliczyć się z małżonkiem lub dzieckiem. Tracisz więc korzyści wynikające ze wspólnego opodatkowania!

Jeśli masz nadpłatę

Jeśli z wyliczenia podatku wyszło, że fiskus za dużo ci zabrał, dostaniesz zwrot nadpłaty. Pieniądze możesz odzyskać na trzy sposoby: wybraną opcję wpisujesz w rubryce 123 PIT-37, w miejscu przeznaczonym na dodatkowe informacje.

Na konto

Jeśli chcesz dostać pieniądze na konto, a do tej pory nie odbierałeś ich w tej formie, musisz wypełnić formularz NIP i dołączyć go do zeznania podatkowego. Nie pomyl formularzy, są bowiem dwa: NIP-1– dla osób prowadzących działalność gospodarczą oraz NIP-3 – dla osób nieprowadzących działalności, czyli tzw. pracowników najemnych. Jeśli więc składasz PIT-37, wybierasz NIP-3.

W pierwszej rubryce wpisujesz swój numer NIP. W części A, rubryka 4, zaznaczasz drugi kwadrat (że jest to formularz aktualizacyjny), natomiast w rubryce 6 – zaznaczasz pierwszy kwadrat (że nie zmieniasz urzędu skarbowego). Na drugiej stronie formularza interesuje cię rubryka B.7. Przeznaczona jest właśnie na wpisanie numeru rachunku bankowego. Formularz składasz razem z zeznaniem rocznym.

Pocztą

Jeśli zażyczysz sobie przesłanie nadpłaty pocztą, jej kwota zostanie zmniejszona o koszty przesyłki. Opłata pocztowa wynosi 1 proc. przesyłanej kwoty + 4,70 zł. Jeśli np. urząd skarbowy ma zwrócić ci 10 zł, poczta zabierze 4,80 zł, gdy będzie to 1000 zł – 14,70 zł.

Przy nadpłacie podatku do kwoty 8,80 zł, którą „zjadłaby” opłata pocztowa, urząd skarbowy nie przesyła pieniędzy, lecz zalicza je na poczet ewentualnych zaległości lub przyszłorocznych zobowiązań podatkowych.

Uwaga! Jeśli urząd zwrócił ci nadpłatę, nie znaczy, że sprawdził wypełniony PIT pod każdym względem i zgodził się z wszystkimi odliczeniami. Na szczegółowe sprawdzenie ma pięć lat. Jeśli więc zauważysz błąd, jak najszybciej zrób korektę.

Kiedy fiskus cię ukarze

Co ci grozi za niedostarczenie zeznania podatkowego w terminie, czyli do 30 kwietnia? To zależy od tego, czy tylko nie złożyłeś zeznania, czy miałeś też dopłacić podatek, czy zdarzyło ci się to po raz pierwszy, czy jesteś już recydywistą.

Jeśli nie oddałeś zeznania w terminie, naruszyłeś ustawę karno-skarbową. Takie przewinienie może zakończyć się na kilkusetzłotowej karze. Najwyższy mandat nie może przekraczać 2252 zł (dwukrotność minimalnego wynagrodzenia). Mandat możesz przyjąć lub nie. Jeśli go nie przyjmiesz, sprawa trafi do sądu. I to od niego zależy, jak będzie wysoka kara i czy w ogóle będzie. Najniższa to 112,6 zł, najwyższa – 22 520 zł (od 1/10 do 20-krotności minimalnego wynagrodzenia).

Jeśli spodziewasz się kary, spróbuj złożyć tzw. czynny żal, aby ją zminimalizować. Napisz do urzędu skarbowego, z jakiego powodu zdarzyło się to niedopatrzenie, że jest to po raz pierwszy itd.

Gorzej, gdy masz do zapłacenia podatek. Kara może być podobna jak za niezłożenie zeznania, ale dochodzą jeszcze karne odsetki. Liczy się je od terminu, do którego powinieneś wpłacić podatek. Więc im później zabierzesz się za nadrabianie zaległości, tym odsetki będą większe. Teraz wynoszą 13 proc. w skali roku.