Dziennik Gazeta Prawana logo

Pawlak: PiS podłożył minę i robi zadymę

5 lutego 2008, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Waldemar Pawlak ostro krytykuje swoich poprzedników. Podejrzewa, że kara 461 mln zł, którą nałożyli na firmę paliwową J&S, to "kukułcze jajo" podrzucone przez PiS. Skąd te podejrzenia? Bo jak twierdzi, spółkę ukarano wbrew prawu, Pawlak zdjął karę, a teraz politycy PiS robią z tego aferę.

Waldemar Pawlak, pytany w Radiu ZET, czy sprawa kary nałożonej na J&S, to "kukułcze jajo" podrzucone nowemu rządowi, odparł: "Nie wykluczałbym. Biorąc pod uwagę to co wyrabiają politycy i jak próbują tę sprawę przedstawiać, to niewykluczone, że to mogła być taka zatruta strzała, czy mina podłożona po to, żeby potem robić wokół tego zadymę".

Przypomniał też, że karę z J&S zdjął już w grudniu. Dlaczego? "Popełniono szereg błędów formalnych, nie było udokumentowanych i twardych podstaw do nałożenia tej kary, dlatego być może nałożono ją w ten sposób, żeby była nieskuteczna" - zastanawia się wicepremier i minister gospodarki.

Firma J&S w październiku 2007 roku, tuż przed zmianą władzy, dostała 461 milionów 696 tysięcy złotych kary za - jak tłumaczył ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski - brak wymaganych rezerw paliwowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj