Pawlak: PiS podłożył minę i robi zadymę
Waldemar Pawlak ostro krytykuje swoich poprzedników. Podejrzewa, że kara 461 mln zł, którą nałożyli na firmę paliwową J&S, to "kukułcze jajo" podrzucone przez PiS. Skąd te podejrzenia? Bo jak twierdzi, spółkę ukarano wbrew prawu, Pawlak zdjął karę, a teraz politycy PiS robią z tego aferę.
- Sprawdzą, czy Pawlak słusznie skasował karę J&S
- Ekspert PiS od służb zbada resort Pawlaka
- Rosja będzie mogła kupić polskie firmy energetyczne
- Polacy najbardziej wierzą w Pawlaka
- PSL spija Śmietankę
- Wicepremier Pawlak ukrył fundację?
- Gdzie zniknęły pieniądze Pawlaka?
- Pawlak skasował karę, której nie było?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Waldemar Pawlak, pytany w Radiu ZET, czy sprawa kary nałożonej na J&S, to "kukułcze jajo" podrzucone nowemu rządowi, odparł: "Nie wykluczałbym. Biorąc pod uwagę to co wyrabiają politycy i jak próbują tę sprawę przedstawiać, to niewykluczone, że to mogła być taka zatruta strzała, czy mina podłożona po to, żeby potem robić wokół tego zadymę".
Przypomniał też, że karę z J&S zdjął już w grudniu. Dlaczego? "Popełniono szereg błędów formalnych, nie było udokumentowanych i twardych podstaw do nałożenia tej kary, dlatego być może nałożono ją w ten sposób, żeby była nieskuteczna" - zastanawia się wicepremier i minister gospodarki.
Firma J&S w październiku 2007 roku, tuż przed zmianą władzy, dostała 461 milionów 696 tysięcy złotych kary za - jak tłumaczył ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski - brak wymaganych rezerw paliwowych.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!