Małgorzata Kałaska:

Nie wystarczy czytać – trzeba je dokładnie przestudiować, aby nasze dokumenty były faktycznie odpowiedzią na treści zawarte w ogłoszeniu, jak i potrzeby pracodawcy, na przykład to, że nasza motywacja i osobowość będą pasować do kultury organizacyjnej w firmie.

Styl ogłoszenia bywa wskazówką co do poziomu sformalizowania rozmowy kwalifikacyjnej i relacji w przyszłej pracy, np. „jeśli społeczności nie kojarzą ci się z problemami społecznymi itp. to zapraszamy do naszego zespołu”. Nie bójmy się odpowiedzieć na ogłoszenie niekonwencjonalne w podobnym tonie, bo właśnie niebanalni ludzie dobrze się wpasują w zespół w tej firmie i takich ona szuka. Jeśli firma dokładnie opisuje zakres obowiązków – trzeba się do tego odnieść i napisać, w jaki sposób nasze umiejętności i dotychczasowe doświadczenia gwarantują, że podołamy zadaniom.

Proporcje wymagań, co do umiejętności miękkich i twardych kwalifikacji, pokazują, co jest kluczowe dla sukcesu na stanowisku. Zauważmy, jak obszernie podkreśla się wymóg umiejętności społecznych i predyspozycji osobowościowych w porównaniu do np. wiedzy i wykształcenia w ogłoszeniach dla handlowców.

Reguła dla ogłoszeń w obcym języku: jeśli nie jesteśmy w stanie go zrozumieć i samodzielnie na nie odpowiedzieć (oczywiście w tym samym języku), nie podołamy też w tej pracy.

Jeśli firma się przedstawia, opisuje swoje osiągnięcia, warto podkreślić zgodność, że to, z czego oni są dumni, jest bliskie też naszym wartościom i standardom. Ale powinniśmy wiedzieć o firmie więcej, niż ona pisze o sobie w ogłoszeniu. Gdy brakuje opisu obowiązków, tym dokładniej należy samodzielnie poszukać informacji o firmie – profil, wielkość, obszar działania, bo to też pozwala wnioskować o pożądanych kompetencjach.

Sekcja „oferujemy” też niesie informacje. „Liczne szkolenia” to nie tylko bonus, ale i wymóg aktualizowania wiedzy, i znak, że trzeba zaprezentować swą motywację do rozwoju. To też sugestia, że firmę stać na przysposobienie pracownika i że ważny jest nie tylko jego aktualny poziom kwalifikacji, ale i potencjał rozwojowy.

„Oferujemy pracę w międzynarodowym zespole” to wskazówka, że wymóg znajomości języków obcych nie jest tylko fanaberią.

„Motywacyjne wynagrodzenie” i „wynagrodzenie uzależnione od wyników” to znak, że duża część naszej pensji może być ruchoma i zależeć od konkretnych zysków, jakie wypracowaliśmy dla firmy.

Jak skutecznie poszukiwać pracy?

Marzena Mańturz:

Czy trzeba natychmiast zabierać się za szukanie pracy po jej utracie, czy lepiej zrobić sobie trochę wolnego?

Lepiej szuka się pracy od razu, bez zwlekania, bo im dłuższa przerwa, tym trudniej za to się zabrać. Ale czasami okoliczności utraty pracy są tak skomplikowane i stresujące, że konieczny jest odpoczynek i nabranie dystansu. Ale gdy przerwa jest zbyt długa, przestajemy myśleć o rytmie pracy, o obowiązkach, nie mamy już nawyków związanych z organizacją dnia. Nie można tej sytuacji przeciągać, ale nie można też sztucznie jej skracać.

Od czego zacząć poszukiwanie pracy?

Przede wszystkim musimy wiedzieć, czego szukamy. Określenie jaka to ma być praca ułatwi dobór metod jej poszukiwania i sposób czytania ofert. Warto zastanowić się, w jaki sposób dotrzeć do interesujących nas ofert pracy. Bo nie zawsze szukamy tak samo. W niektórych zawodach (np.: listonosz, fotograf, instruktor nauki jazdy, konduktor) ofert nie znajdziemy w prasie. Trzeba także dowiedzieć się, jak prowadzony jest nabór, np. w służbie cywilnej procedury są bardzo ściśle określone, jakie kwalifikacje powinien mieć kandydat do pracy i w jaki sposób musi je udokumentować. A także w jaki sposób przedstawić swoją ofertę. Najczęściej wystarczy przygotowanie życiorysu i listu motywacyjnego.

Potem nadchodzi pora na rozpoczęcie poszukiwań. Są metody mniej i bardziej skuteczne, ale w dużej mierze zależą od samego poszukującego.

Najczęściej szukamy ogłoszeń w gazetach czy w internecie. Można też szukać ich na targach pracy czy dawać własne ogłoszenia do gazet. Ale takimi metodami pracy szuka się zwykle dosyć długo. Warto więc szukać u źródła, czyli bezpośrednio u pracodawców. Wybrać ich i samodzielnie nawiązać z nimi kontakt. Jest to metoda ceniona przez pracodawców, bo od razu mogą oszacować motywację potencjalnego pracownika. To, że sam go wyszukał, wszystkiego sam się dowiedział, świadczy o tym, że będzie bardziej zmotywowany do podjęcia tej pracy i jej utrzymania.

Czy nadal sprawdza się poszukiwanie pracy przez znajomych?

Poszukiwanie musi odbywać się wszelkimi możliwymi drogami, także przez znajomych. Znajomości mogą być pomocne, pod warunkiem, że wiemy czego szukamy. Bardzo efektywne jest też wykorzystywanie sieci kontaktów, np. fora internetowe (takie jak www.goldenline.pl), na których można nawiązać kontakty i wymieniać informacje o ofertach pracy.

Czy na szukanie pracy trzeba poświęcić konkretny czas?

Mówi się, że poszukiwanie pracy to pełnoetatowa praca. Rzeczywiście, aby mieć efekty, trzeba poświęcić dużo czasu. Zwłaszcza jeśli nie jest to wyłącznie odpowiadanie na oferty, lecz efektywne poszukiwania na własną rękę, które przynoszą najlepsze efekty. A więc wybór pracodawcy, przygotowanie dokumentów. Dokumenty przygotowujemy do każdej oferty. Muszą być przemyślane, a to jest bardzo czasochłonne zajęcie.

Jak rozplanować poszukiwanie?

Proponuję zrobienie planu, np. tygodniowego, bo to mobilizuje. Mając plan, łatwiej prowadzić notatki z poszukiwań. A notatki potrzebne są chociażby po to, by nie wysłać dokumentów kolejny raz do tej samej firmy i zbierać informacje o działaniach, które już podjęliśmy.

Co robić, żeby się nie zniechęcić, gdy nie ma efektów?

Nie należy podejmować działań pochopnych i przypadkowych. Np. jeśli odpowiadamy na oferty powyżej swoich możliwości, to prawdopodobieństwo porażki jest duże. Ważna jest więc adekwatność wyboru, a nie szukanie na oślep. Zwiększy to skuteczność poszukiwania. Trzeba więc oszacować swoje kompetencje. Musimy wiedzieć, jaka wiedza i umiejętności są potrzebne na stanowisku, o które się staramy. I czy właśnie takie mamy. Jeśli startujemy na stanowisko, które już zajmowaliśmy, trzeba zastanowić się, czego od nas wymagano i czy te kwalifikacje były wystarczające. O informacje można zwrócić się do osób, które pracują na takich samych czy zbliżonych stanowiskach.

Jakie ogłoszenia najlepiej omijać?

Oferta o pracę powinna zawierać informacje o pracodawcy, o tym, kto poszukuje pracownika, kogo poszukuje, na jakie stanowisko, z jakimi kwalifikacjami. Powinno z niej wynikać, z jakimi obowiązkami będzie wiązała się praca. Jeżeli ogłoszenie nie zawiera tych informacji, trudno nam będzie przygotować aplikację.

Najczęściej popełniane błędy

– Wysyłanie ofert bez przemyślenia.

– Szukanie pracy nieodpowiedniej do umiejętności – powyżej lub poniżej kwalifikacji. Żadna opcja nie jest dobra. Pierwsza, bo nie dasz sobie rady, druga, bo pracodawca może mieć wątpliwość, dlaczego szukasz pracy poniżej swoich możliwości, co może oznaczać, że chcesz robić cokolwiek, a gdy znajdziesz właściwą pracę – odejdziesz.

– Wysyłanie wszędzie jednakowych dokumentów. CV i list motywacyjny powinny być dostosowane do stanowiska, o które się starasz.

–Brak przygotowania do spotkania z pracodawcą. Nie mając informacji o firmie, do której aplikujesz, o tym, co robi, świadczy o tym, że nie jesteś poważnym kandydatem do pracy. Pracodawca może też zapytać, jak wyobrażasz sobie pracę u niego. Na to też musisz umieć odpowiedzieć.