Polki będą tyrać w kopalniach jak mężczyźni
Polskich kobiet nie będzie już chroniło prawo, zakazujące zlecania im ciężkich prac fizycznych pod ziemią. Do końca maja rząd wypowie międzynarodową konwencję, która zapewniała kobietom taką ochronę. Pytanie tylko, czy bieda na Śląsku i choroby zawodowe byłych górników nie zmuszą Ślązaczek do zatrudniania się przy morderczych pracach w kopalniach.
- Równouprawnienie w Polsce to fikcja
- Matematyka jest dla pań
- Malaria i pylica grożą agentom CBA
- Na Pawlaka poczekają do skutku
- Mężczyźni mają reklamować proszki do prania
- Kobiety będą fedrować węgiel?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O wypowiedzeniu przez Polskę 45. Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy poinformowało dziś Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Resort tłumaczył, że musi to zrobić, bo konwencja
kłóciła się z unijnymi przepisami, które zakazują dyskryminacji kobiet.
Unijne prawo promuje równouprawnienie płci. Nawet jeśli to równouprawnienie oznacza konieczność tolerowania kobiet w kopalniach. Dlatego Europejski Trybunał Sprawiedliwości wezwał państwa
członkowskie Unii do wypowiedzenia starej konwencji i przyjęcia nowej. Chodzi o konwencję nr 176, która "zapewnia odpowiednie środki ochrony pracownikom kopalń, zatrudnionym zarówno
pod ziemią, jak i na powierzchni, bez względu na ich płeć".
Plany wypowiedzenia starej konwencji, która - jak twierdzi rząd - dyskryminuje kobiety, nie wszystkim się podobają. Skrytykował to dziś przewodniczący działającej przy Sejmie Rady Ochrony
Pracy. "Nie wyobrażam sobie, by kobieta mogła pracować na dole na kombajnie. Gdy zniesiemy ten zakaz, nie będzie żadnych przeszkód, by ten zawód wykonywała" - powiedział
przewodniczący ROP, poseł Stanisław Szwed z PiS.
"Uważam, że są takie zawody, które z równouprawnieniem kobiet nie mają nic wspólnego. Nie jestem zwolennikiem haseł: wszystkie kobiety na traktory, wszystkie kobiety pod ziemię. Są
stanowiska, które ze względu na naturalne, biologiczne przygotowanie kobiet, powinny być jednak zakazane" - oceniła główny inspektor pracy Bożena Borys-Szopa.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!