Karę na J&S nałożył w październiku ubiegłego roku Józef Aleszczyk, prezes Agencji Rezerw Materiałowych. Firma nie miała wymaganych prawem rezerw surowców. O potężnej grzywnie - 461,7 mln zł - informował ówczesny wiceminister gospodarki Piotr Naimski - pisze "Rzeczpospolita".

J&S odwołało się od tej decyzji. I ponad miesiąc temu minister Waldemar Pawlak karę skasował. Tłumaczył, że grzywna została nałożona niezgodnie z prawem. "Pawlak powinien na tej podstawie odwołać prezesa, a sprawę oddać do prokuratury" - mówi rozmówca "Rzeczpospolitej", przedstawiony przez gazetę jako znający się na rynku paliw. Podobnego zdania jest także Naimski. Jego zdaniem, trzeba poprawić błędy i nałożyć karę jeszcze raz.

Sam Pawlak zastanawia się na swoim blogu, kto wprowadził w błąd ministra Naimskiego, który poinformował wszem i wobec o nieskutecznej prawnie karze. "Dzięki nagłośnieniu sprawy (...) będzie można wyjaśnić publicznie okoliczności" - przekonuje wicepremier.