Polska B czuje się pokrzywdzona
Polscy przedsiębiorcy inwestujący w Polsce B chcą takich samych ułatwień, jak zachodnie koncerny. Do resortu gospodarki w tej sprawie apelują szefowie pięciu specjalnych stref ekonomicznych z Polski wschodniej.
- Gospodarka jest jak pole minowe
- Modernizacja wymaga cierpliwości
- Interesy i resentymenty
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś na granty w wysokości ponad 760 milionów złotych mogą liczyć tylko firmy zagraniczne - pisze "Puls Biznesu". Strefy warmińsko-mazurska, mielecka, starachowicka, tarnobrzeska i suwalska liczą, że proponowane przez nich rozwiązanie pomoże przyciągnąć inwestorów.
W ocenie ekspertów zwiększenie przywilejów dla ściany wschodniej podniesie jej konkurencyjność wobec chętniej wybieranej ściany zachodniej. Wyliczają, że gminy ze stref mogłyby wykorzystać pieniądze na infrastrukturę i przygotować tereny pod inwestycje, a następnie przekazywać je inwestorom za symboliczne euro.
"Puls Biznesu" podaje, że w tej sprawie napisano pismo do ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Szefowie stref chcą rozmawiać z resortem także o przedłużeniu ich działania.
Po przystapieniu do Unii Europejskiej Polska zobowiązała się, że większość stref ekonomicznych zakończy działalność w 2017 roku.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!