Według gazety, głównym rozgrywającym w "Budryku" jest założyciel związku Jedność Pracowników "Budryka" Wiesław Wójtowicz. W ubiegłym roku zarobił w tej kopalni 156 tysięcy złotych brutto.

Wójtowicz ma wysokie stanowisko w "Budryku". Jest nadsztygarem. Za czas strajku pobiera on wynagrodzenie jako związkowiec. Ale co ciekawe - pod dokumentami zawiązanymi z protestem nie ma jego podpisu. Sygnują je szef Związku Zawodowego Kadra Grzegorz Bednarski oraz szef Związku Zawodowego Sierpień '80 Krzysztof Łabądź.

Oni również nienajgorzej zarabiają. Pensja Łabądzia w grudniu wyniosła 4850 złotych. W ubiegłym roku zarobił on prawie 66 tysięcy złotych. Prawie dwa razy tyle dostał Grzegorz Bednarski. W ubiegłym roku jego pobory wyniosły 110 tysięcy złotych brutto. Aktualnie Bednarski pracuje na stanowisku nadsztygara.

Z każdym dniem strajku rosną straty kopalni. Sięgają już prawie 50 milionów złotych. A jeszcze niedawno "Budryk" miał jedne z najlepszych wyników ekonomicznych w polskim górnictwie.