Dziennik.plNews

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Kopalnia w długach, a związkowcy mają się dobrze

2008-01-23 | Ostatnia aktualizacja: 18:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

Górnicy w kopalni "Budryk" w Ornontowicach strajkują już ponad miesiąc. W tym czasie kopalnia z jednej z najlepszych stała się niemal bankrutem. Ale liderzy związkowi nie narzekają - pisze "Puls Biznesu". Tylko jeden z nich w zeszłym roku zarobił ponad 150 tysięcy złotych.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Według gazety, głównym rozgrywającym w "Budryku" jest założyciel związku Jedność Pracowników "Budryka" Wiesław Wójtowicz. W ubiegłym roku zarobił w tej kopalni 156 tysięcy złotych brutto.

Wójtowicz ma wysokie stanowisko w "Budryku". Jest nadsztygarem. Za czas strajku pobiera on wynagrodzenie jako związkowiec. Ale co ciekawe - pod dokumentami zawiązanymi z protestem nie ma jego podpisu. Sygnują je szef Związku Zawodowego Kadra Grzegorz Bednarski oraz szef Związku Zawodowego Sierpień '80 Krzysztof Łabądź.

Oni również nienajgorzej zarabiają. Pensja Łabądzia w grudniu wyniosła 4850 złotych. W ubiegłym roku zarobił on prawie 66 tysięcy złotych. Prawie dwa razy tyle dostał Grzegorz Bednarski. W ubiegłym roku jego pobory wyniosły 110 tysięcy złotych brutto. Aktualnie Bednarski pracuje na stanowisku nadsztygara.

Z każdym dniem strajku rosną straty kopalni. Sięgają już prawie 50 milionów złotych. A jeszcze niedawno "Budryk" miał jedne z najlepszych wyników ekonomicznych w polskim górnictwie.

Bartłomiej Bajerski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «